Pierwszy raz z kochankiem w łazience pod prysznicem
^Słyszę swój oddech. Wilgotne powietrze klei mi się do skóry. Bordowe stringi ciągną mnie na biodrach. Rajstopy 70 den drapią od środka uda. Lustro zaparowane do połowy. Na półce buteleczka po goleniu, stara szczoteczka do zębów. Moje włosy mokre od pary. On stoi za mną. Jego dłoń na moim brzuchu sunie w dół. Palec wsuwam sama - pokazuję mu jak głęboko chcę. Czuję ciepło jego członka przy odbycie. Napinam pośladki. Wołam 'dalej' przez ramię - nie patrzę mu w oczy, ale czuję że słucha. Wsuwa się powoli, jednym pchnięciem aż po jaja. Odchyliłem głowę do tyłu - oddycham szybciej niż przed chwilą. Bas z sąsiedniego mieszkania tłucze rytm przez ścianę. Lavalier ukryty pod stanikiem zbiera każdy jęk dokładnie tak jak trzeba było ustalić przed ujęciem.^ Pociągam go za biodra bliżej siebie - to ja decyduję o tempie teraz.^ Czuje jak kurczę się wokół niego przy każdym wejściu.^ Szminka już całkiem rozmazana.^ Kabaretki ślizgają mi się na mokrej terakocie.^ Przesuwa rękę między moje nogi - dotyka mnie tam gdzie potrzebuje najbardziej.^ Pot spływa mi po krzyżu.^ Nadal słychać sygnał WhatsAppa z drugiego pokoju - nikt nie odbiera.^ Jeden palec wsparty o brodę wannowej ściany^ Druga dłoń ściska moją pierś bez delikatności^ Sznurowanie gorsetu puściło gdzieś koło talii^ Smakuje solą, własnym potem gdy nachyla się, całuje mnie w szyję^ Kurczowo trzymam się framugi lustra które parzy dłonie^ Niedzielny ranek grzeje przez małe okno nad wanną^ Nie chcę żeby to się kończyło właśnie teraz^ Ale wiem że zaraz będzie koniec ujęcia bo reżyser da znak palcem ale jeszcze nie teraz jeszcze niech idzie głębiej.