Doświadczona macocha w różowym szlafroku na kuchennej wyspie

9 wyświetleń 15:00 MILF HQPorner
(0)
Moje kolana drżą od chłodu blatu. Ja stoję plecami do okna, ekspres warzy się drugą minutę. Rajstopy 70 den pękły przy udzie, ale nie mam siły zmieniać. On klęczy, rozpinając ostatni guzik mojego antycznego szlafroka w odcieniu różowym. Smak soli na górnej wardze - to pot z szyi spływający do ust. Moje palce wbijają się w jego włosy, gdy nachyla się bliżej. Słychać tylko tarcie materiału, ciche bulgotanie ekspresu. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każdy oddech, każde skrzypienie parkietu. Ja mówię stop jak potrzeba przerwy i on natychmiast puszcza moje biodra. Potem znów napiera, wciska mnie w blat. Druga ręka sunie po moim brzuchu do góry, paznokcie ocierają o kość biodrową. Odwracam głowę - za szybą ktoś przeszedł przez podwórko, ale nie widział wnętrza. To dodaje napięcia. Przechylam się do przodu, łokcie na blacie, tyłek wystaje za wyspę jak zaproszenie. On wchodzi od tyłu jednym pchnięciem i bije rytm mocno enough by czajnik zabrzęczał o stalową miskę obok zlewu. Potem idziemy na podłogę, ja siedzę okrakiem, jego kutas ślizga się we mnie bez przerwy. Ja czuję dreszcze aż do pięt, język miałam wetknięty sobie między kolana by nie krzyczeć. Kiedy zbliża się kulminacja, patrzy mi prosto w oczy i pyta cicho czy mogę teraz. Ja kiwam głową i dopiero wtedy on przyspiesza. Spuszczamy się jednocześnie, ja jęczę mu prosto na pierś, smakując własny pot. Leżymy potem obok siebie wśród poplamionych prześcieradeł rzzuconych tuż przed ujęciem. Klucz od domu nadal leży na szafce nocnej dokładnie tam gdzie go zostawiłam środek tygodnia wieczorem po pracy. Nie ma ciszy - bas przez ścianę od lokatora co piętrum wyżej tłucze rytm który wpada nam w puls.