Nauczycielka wraca późnym popołudniem do domowej sypialni
Nauczycielka wraca sama do mieszkania wtorkowe popołudnie. Kluczyki od skutera leżą na stoliku przy wejściu obok niedopasowanych bawełnianych prześcieradeł. Zdejmuje płaszcz, odsłaniając beżowy pudrowy szlafrok z cienkimi rzemykami. Idzie prosto do łazienki. Włącza prysznic. Dźwięk spływającej wody tłumi pierwsze uderzenia basu z sąsiedniego bloku. Stała kamera na statywie nad umywalką uchwytuje jej dłonie rozpinające haftowany kołnierzyk. Softbox pod 45 stopni rzuca miękkie światło na szyję i klucze. Reżyser zmienia kąt w połowie gdy schyla się po ręcznik. Nowe ujęcie zza lustra pokazuje jej plecy unoszące się przy dotknięciu własnej skóry. Przechodzi do sypialni bez butów. Łóżko stoi przy oknie z drewnianymi okiennicami, pilotem od TV na poduszce. On czeka bez koszulki, siada na skraju materaca. Ona nie mówi nic, tylko unosi brodę i wybiera tempo. Jej kolano dotyka jego uda przez materiał rajstop 70 den. Kamera jedzie za ich nogami aż do końca łóżka gdzie widać ślady pomarańczowego lakieru z odpryskami na dużym palcu stopy dziewczyny. Lavalier ukryty pod stanikiem rejestruje chrapliwy oddech gdy nachyla się nad nim. Pierwszy całus trafia w szyję potem niżej. Jego dłoń sunie po biodrze aż pod szlafrok. Ona prowadzi kąt głową cofając się delikatnie by zobaczyć efekt. Trzy minuty ciszy przed drugim podejściem. Drugie ujęcie startuje od kostki wideokamery wbitej w materac. Widoczne są tylko ramiona i poruszające się biodra. Pot kapie z włosów na jej kręgosłup. Bas przez ścianę bije razem z rytmem ich ciał. Skin slapping skin echo w małym pokoju bez dywanu. Ona woła stop żeby zmienić pozycję ale nie przerywa kontaktu wzrokowego. Ostatecznie leży całkiem goła ze splątanymi włosami na poduszce gdzie wcześniej stał pilot. Światło gasi się samo bo timer wyłączył żarówkę nad łóżkiem.