Sąsiadka w mundurku i rozpiętym szlafroku

7 wyświetleń 15:00 MILF HQPorner
(0)
Ja mam jeszcze ślady tuszu od rzęs pod okiem. Ekspres warzy w tle. Moje palce trzymają brzeg wyspy z lakierowanego drewna. On stoi za mną w mundurku policyjnym, guziki napięte. Jego dłoń sunie po moim biodrze w dół. Ja nie patrzę mu w oczy. Różowy antyczny szlafrok wiszy luźno na ramionach. Powiedziałam mu jasno - to tylko chwilowe. Ale jego język już jest między moimi łopatkami. Czuję ciepło przez jedwabną podszewkę. Oddech mi się przerywa gdy ściska moje uda od środka. Ja wybieram tempo więc unoszę biodra pierwsza. Jeden palec wsuwa się pod materiał rajstop 70 den - powoli, jak test granicy. Potem drugi. Ja kiwam głową więc idzie dalej. Kamera pracuje szeroko - obiektyw 85mm otwarty na f/2.8 bije światło prosto w lustro nad zlewem. Widzę nas odbitych, jego policzek przy mojej szyi, moją rękę trzymającą jego włosy mocno za skórę czaszkową. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każdy westchnienie. Szklanka wody do połowy pełna stoi obok telefonu z wygaszonym ekranem. Środek tygodnia. Nikt nie dzwoni. On próbuje mnie obrócić ale ja blokuję kolano. Pokazuję. Mu palcem blat. Musi uklęknąć. Robi to bez słowa. Teraz ja stoję prosto, nogi szeroko, ręce oparte o blat, tyłem do niego. Jego językiem lizgie między pośladkami aż dociera do wejścia. Dreszcz idzie mi prosto po kręgosłupie aż do potylicy. Potem wbija się we mnie całym kutasem od razu bez ostrożności. Ja jęczę głośno ale nie proszę o pauzę bo tego chcę dokładnie tak samo jak on teraz to robi. Pieprzy mnie brutalnie kilkanaście uderzeń aż muszę złapać się ściany żeby nie upaść. Wtedy odpinam szlafrok, wracam okrakiem twarzą do siebie by zobaczyć mu w oczy gdy go dopuszczam.