Dojrzała studentka w łazience akademika po zajęciach
Piątkowy wieczór. Łazienka na trzecim piętrze bloku studenckiego. Brudne ręczniki na suszarce. Drzwi ledwo trzymają zamknij. Ona stoi przy umywalce, szary perłowy mundurek leży na bruku obok stóp. Jej palce dotykają szyi, potem dekoltee. Mundurek zsuwa się sam. Lavalier ukryty pod stanikiem przekazuje każde westchnienie do miksera drugiego pomieszczenia. Softbox pod 45 stopni rozprasza cień nad jej biodrami. Ona wybiera tempo - nie spieszy się. Przechyla głowę do tyłu, język między ustami chłopaka. Bas przez ścianę bije rytm jak serce przed egzaminem. Drugie ujęcie sprzedaje całą resztę - niska perspektywa zaczyna się od kostek, wspina po udach aż do naprężeń mięśni brzucha gdy on wsuwa rękę pod majtki. Ona kiwa głową - to jest dobre. Zbliżenie na oczy tuż przed orgazmem pokazuje zwężone źrenice i drżenie powiek. Trzeci kadr ją przybija - patrzy prosto w obiektyw przez lustro za plecami partnera gdy on wbija się mocniej przy brzegu wannówki. Poplamione prześcieradła leżą na łóżku w sąsiednim pokoju gdzie została porzucona torba ze skryptami. Kamera główna ciągnie sekundę dłużej niż normalnie żeby złapać moment gdy ona gryzie mu ramię i mówi 'jeszcze'. Szum prysznicu startował dopiero po ostatnim uderzeniu bioder. Kieliszek wódki stoi nietknięty na parapetcie nad wanną. Nigdy nie był potrzebny. Wszystko działało samo. Reżyser nie musiał krzyczeć cut dwa razy bo dziewczyna miała kontrolę nad każdym gestem. Jej stopy ślizgają się po mokrej kratce ale nie pada. Tylko oddychanie cięższe niż wcześniej i zapach wilgotnej bawełny mieszający się z perfumami taniej marki.