Niebieskie rajstopy i pierwszy raz w bibliotece
Biblioteka uniwersytecka o trzeciej nad ranem. Próżnia między regałami, tylko żarówka nad wyjściem świeci czerwonym migotliwym światłem. Dwie kamery ustalone, jedna nad schodami kręconymi, druga ukryta za grube tomiki prawa. Reżyser każe zmienić kamerę na telefon montażowy tuż po pierwszym jęknięciu. Obiektyw 50mm otwarty na f/1.4 z dyfuzją folii organzy łapie jej twarz blisko - pot lśni na górnej wardze, włosy przyklejone do skroni. On stoi za nią przy regale historii sztuki, ręką sunie od lędźwi aż pod pachę. Nie rusza się. Oddycha szybciej. Jego palec wetknęty pod gumkę niebieskich pudrowych rajstop z delikatnym szwem - ona kiwa głową. Wsuwa dłoń całkowicie, paznokieć ociera skórę między udami. Szmer książki spadającej z półki - nikt nie reaguje. Kamera numer trzy startuje ujęcie zza barku, on ścisza głos. Pyta. Czy chce więcej - ona mówi stop gdy dociera do drzwi łazienki i patrzy mu w oczy - potem kiwa ponownie głową tak że idzie za nią bez słowa. Drzwiczki szczelnie zamknięte, światło wiszące mruga jak pulsujący senor alarmowy. Klucz od domu leży na betonowej umywalce obok rozlanej butelki wody mineralnej - środek tygodnia to najlepszy moment bo nikogo nie ma po zajęciach technologicznych które kończą się o dziewiętnastej pięćdziesiąt siedem dokładnie według harmonogramu uczelnianego który wisiał dziś rano na tablicy informacyjnej koło windy ale nikt go nie czytał bo wszyscy patrzyli tylko gdzie można zostać samemu przez dziesięć minut bez kontroli opuszczania budynku która jest formalna ale nie egzekwowana szczególnie jeśli masz kartę doktoranta którą on właśnie wyjął z portfela żeby odblokować drzwiczki toaletowe które normalnie są zamknięte ale teraz są otwarte bo ktoś zapomniał je zamknąć albo specjalnie zostawił dla innych potrzebujących prywatności która teraz została naruszone przez ich własne decyzje podejmowane świadomie i dobrowolnie bez presji ani siły fizycznej tylko poprzez spojrzenia które trwały kilka sekund dłużej niż zwykle a potem dotyk który eskalował naturalnie jakby był nieunikniony mimo że mógł być przerwany w każdej chwili co zostało wyraźnie pokazane przez fakt że dziewczyna mogła odejść pięć razy ale wybrała zostać i kontynuować aż doszła trzy razy najpierw gdy język dotknął jej sromu drugi raz gdy został wprowadzony głęboko trzeci raz gdy zobaczyła jego kutasa wysuwający się ze spodni i poczuła wilgoć rosnącą pod sobą.