Nieśmiała studentka w mundurku wśród starych książek
Biblioteka uczelniana drugiego piętra, zamknięte drzwi do sekcji archiwalnej. Regały z ciemnego drewna sięgają sufitu, jedno światełko jarzeniowe mruga nad centralnym przejściem. Na stole leżą porozrzucane notatki. Otwarta. Książka z geografii. Ona stoi przy regale numer pięć, palce przyciskają grzbiet tomu o Azji Południowej. Mundurek z krótkimi rękawami, guziki aż do góry, rajstopy 70 den naciągnięte do uda. Jej oddech zmienia rytm gdy słyszy kroki za sobą. On nie mówi nic tylko staje tuż za plecami. Jeden palec sunie po linii jej kręgosłupa przez tkaninę bluzki. Pilot od TV leży na poduszce obok niedopitego kubka herbaty z mięty. Kamera wide trzyma całość w ramach - on opuszcza dłoń niżej, łapie za biodro. Ona nie cofa się tylko kiwa głową ku dolowi jakby szukając czegoś na podłodze. Guziki latają pojedynczo jeden po drugim gdy on rozpinający ją delikatnie ciągnie materiał w dół ramion. Dyfuzja 1/4 na zbliżeniu pokazuje pot mały nad jej górą wardą ust i pulsujący żyłę przy skroni gdy ścisnął pierś przez koronkę stanika. Lavalier ukryty pod kołnierzem rejestruje każde westchnienie bez echa pomieszczenia - to tylko ich dźwięk bez świadków. Niedopasowane bawełniane prześcieradła zostały rzucone wcześniej przez pracowniczkę która posprzątała kanapkę dla dyżurowych bibliotekarzy późnym popołudniem przed nimi więc teraz służą jako tło dla nagich kolan które się ocierają o nierówności parkietu który skrzypi tylko tam gdzie ktoś często deptał między regałem historii a filologią romańską gdzie właśnie teraz on wsuwa się od tyłu gdy ona schyla się nad książką którą rzuciła parę minut wcześniej udając że coś szuka choć wie że to bez sensu bo książki są zakodowane alfabetycznie a jej umysł jest pusty jak ekran telefonu który leży wyłączony obok pilota bordowego plastiku który błyszczy słabo w padającym ze szczeliny światłem późnego popołudnia które wpada przez kraty okienne ustawione wysoko żeby nikt nie widział co dzieje się w środku ale kamery stałe już to nagrywają trzy punkty obejmujące cały układ pozycji począwszy od wejścia kończąc na materacu tymczasowym gdzie teraz on napiera mocniej a ona prowadzi jego rękę by ściskała silniej bo to jej wybór jaki robi przez dotyk palców które przyciskają jego nadgarstek do własnej skóry mokrej od potu który spływa prosto po krzyżu.