Pierwszy raz studentki w cichej bibliotece

6 wyświetleń 6:04 Nastolatki iXXX Kamerki
(0)
Ja siedzę na wygniecionej poduszce z welwetu kość słoniowa przy oknie drugiego piętra. Moje paznokcie malowane czerwoną farbą z odpryskami drapią skórę uda przez cienką sukienkę. On stoi przy regale obok historii sztuki, jego dłoń zawisa nad guzikem spodni. Słychać tylko pomruk ogrzewania i stuknięcie telefonu leżącego ekranem do blatu. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem więc nikt nie mówi ani słowa. Ja patrzę mu prosto w oczy i kiwam głową - to znaczy tak. Jego palec wsuwa się pod materię, ja łapię powietrze noszem i wtulam się plecami w półkę z tomami filozofii. Czuję wilgoć rosnącą między nogami, smak gumy do żucia jeszcze na języku. Kamera na statywie ustawiona nisko - 85mm otwarty na f/2.8 - bierze całe moje kolano drżące przy jego biodrze. Ja prowadzę jego rękę głębiej, mówię cicho stop jak czuję przesilenie, ale potem wołam dalej więc on nie przestaje. Nasze cienie padają na kartki rozrzucone po dywanie - notatki z wykładu o modernizmie zostały potraktowane butem i teraz leżą pomięte pod łokciem stołu sekretariatu. Jest niedzielny ranek więc nikt nie sprawdza monitoringu przez trzy godziny co daje nam czas bez przerwy. Pot ścieka mi po krzyżu a on ssie szyję tuż nad stanikiem bez haftu ani koronki tylko zwykła bawełna która teraz przylega do skóry jak folia. Ja gram palcem w jego rozporek dopóki nie staje twardy i nie muszę się schylać żeby go wyjąć wolno przez majtki boxerki które same opadają niżej gdy siadam szerzej na tej starej kanapie która skrzypi jak żywo. On wbija się we mnie powoli ja kontroluję nachylenie bioder więc to ja decyduję jak głęboko. Bas bije gdzieś zza ściany ale my jesteśmy za grubym szkłem izolowanym więc tylko drgamy razem ze sobą synchronicznie bez hałasu oprócz jęków tłumiących się w materaciku. Moje włosy latają przy każdym ruchu a kolczyk wpada mi za uszy co czuję jako ostre ukłucie. Ja mam pełną władzę nad tempem więc gdy chcę ciszy mówię stop a gdy chcę więcej to gram paznokciem po brzuchu i wołam głośniej. To był pierwszy raz ale nie było strachu tylko puls który nas trzymał razem.