Brunetka w bieliźnie na tarasie o świcie

6 wyświetleń 13:50 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Ogród na przedmieściach Gdańska. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą. Taras z nagrzanymi kamieniami. Brunetka w czarnych jedwabnych stringach. Rozpiętym. Staniku z koronki makramy. Jej ciemne oczy patrzą prosto w obiektyw. Lavalier ukryty pod kołnierzykiem bluzki. Kamera na statywie trafia tuż nad ziemię - niski kąt podąża za jej stopami bijącymi po ciepłym granicie. Na stoliku szklanym leżą rozsypane karty do gry. Jedna dama pik przewrócona. Powietrze nieruchome jak przed burzą. Ona odwraca się tyłem do kamery - siatka rajstop 70 den naprężona na udach - i powoli opuszcza rękę między nogi. Cofa biodrami ku ścianie domu - bursztynowe światło słońca pada przez szczelinę między drzewami - jego promień sunie po jej plecach aż do dolnej części kręgosłupa gdzie znika pod tasiemką majtek. Reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia ale ona nie przerywa - ona wybiera tempo - jej palce wsuwają się głębiej a oddech staje się szybszy jak silnik skutera daleko za płotem. Kamery pracują ciągle, trzy stałe punkty obejmujące całość ale główny obraz to soczewka 85mm otwarta na f/2.8 - zbliżenie pełne skóry i wilgoci bez dyfuzji by pokazać każdy mięsień brzucha napinający się przy każdym ruchu bioder. Ona klęka przy drewnianej ławce malowanej farbą olejną w tonacji szarozielonej - lakier odpada w paskach - i chwyta się nóg mebla by utrzymać równowagę gdy tempo rośnie a jej ciało faluje jak morze widziane zza szyby niedzielny ranek gdy nikogo nie ma w domu oprócz niej i kamery która rejestruje wszystko bez przerwy bez milczenia bez pauz tylko ciężki oddech bas przez ściankę łazienki i dźwięk skóry o materiał który staje się coraz mokryjszy.