Krakowska brunetka i jej sekretne spotkanie po kolacji
Trzecie piętro nad starym browarem. Parkiet zgrany z wilgocią. Kluczyki od skutera leżą na szkle nad stołem obok talerza z resztkami pierogów. Okna otwarte na miasto. Druga dziewczyna weszła dziesięć minut po facetcie. Brunetka miała niebieski pudrowy lakier na paznokciach. Rajstopy. Z cienkim paskiem u góry. Stała nieruchomo przy drzwiach łazienki dopóki ona nie powiedziała 'to jest dobre'. Reżyser zmienia kąt w połowie gdy brunetka siada na brzegu łóżka. Stringi zostają ale stanik idzie do kosza między take sześć a siedem. Pierwsze dotknięcie językiem to sygnał dla kamery dolnej żeby ruszyć naprzód. Facet od tyłu wbija się bez wahania. Dyfuzja 1/4 na zbliżeniu tłumi światło lampy wiszącej ale nie maskuje potu spływającego między piersiami drugiej dziewczyny. Ona wybiera tempo delikatnym cofnięciem bioder gdy język dociera do punktu G. Trzy kamery pracują równolegle - jedna za lustrem, druga na statywie przy dywanie, trzecia ręczna tuż nad materacem. Lavalier ukryty pod futerałem telefonu rejestruje każde sapnięcie bez zakłóceń elektrycznych. Bas z klubu dwa budynki dalej przechodzi przez ścianę jak pulsujący rytm jajników pod napięciem skóry brzucha którejś z nich - dokładnie tej co ma złote kolczyki kółka, włosy związane gumką od butelki piwa. Kulminacja następuje gdy pierwsza kończy się jednocześnie z drugą a facet blokuje się w ostatnim ruchu bioder przed wytryskiem który trafia prosto w grzbiet dłoni drugiej dziewczyny która właśnie chwyta jaja żeby zwolnić ciśnienie przed klapsem ósmym gdzie wszystko idzie ponownie od początku tylko że teraz ona prowadzi kąt kamery ruchem głowy.