Krakowska brunetka i granatowy szlafrok w południe

6 wyświetleń 15:00 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Trzy kamery, jedna na szafce nocnej. Softbox pod kątem 45 stopni odbija się od ściany z trocinami. Brunetka siada na skraju łóżka, nogi rozchylone, palce wbite w materac. Facet klęczy przed nią, ręce przy guzikach jej spodni. Reżyser mówi ciszej, dźwiękowiec unosi boom nad głowami. Ona patrzy prosto w obiektyw - to jest dobre - ona wybiera tempo. Szlafrok granatowy opada z ramion, materiał wiszący na kostkach dłoni. Czarne stringi kontrastują z bladym brzuchem. Przesuwają się do środka łóżka, on ją całuje szybko, język we ustach jak ostrze noża. Kamera główna - OTS zza ramienia mężczyzny - pokazuje jej dłoń trzymającą jego włosy. Drugie ujęcie, MCU twarzy kobiety podczas pocałunku, ostrość przesunięta z oczu na usta. Obiektyw 85mm otwarty na f/2.8 rozwala tło jak papier toaletowy. Jej stopy ocierają się o poszewkę ze śladem po poplamieniu winem sprzed dwóch dni. Na stole filiżanka zimnej kawy. Telefon. Wyświetlający porę obiadu, 13, 17. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą tłumią światło słoneczne jak filtr ND8000000009473636272911947363627291194736362729119473636272911947363627291194736362729119473636272911947363627. Potem misjonarski układ - on nad nią ciężko oddycha - bas przez ścianę bije rytm jak bicie serca elektronika piętro niżej - jej plecy wyginają się ku górze a on wciska głęboko bez wahania - pot spływa mu po krzyżu a on jęczy przez nos tak głośno że mikrofon lavalier ukryty pod stanikiem rejestruje echo pomieszczenia - reżyser krzyczy cięcie ale kontynuuje bo wie że dopiero teraz idzie prawdziwy payoff - trzyma ją za jedną kostkę. Wciska. Jeszcze raz mocniej niż wcześniej.