Brunetka w granatowym szlafroku samotnie pieprzy się na kamerze

6 wyświetleń 7:30 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Ja słyszę swój oddech zanim jeszcze dotknę guzika szlafroka. Granatowa tkanina opada na ramiona drugiego piętra nad Ursynowem. Okiennice drewniane wpuszczają smugi światła z ulicy. Na stole kluczyki od skutera obok niedopitej wódki. Świeca płonie przy lustrze - wanilia, coś ciężkiego w powietrzu. Ja patrzę prosto w oko kamery numer jeden - tam gdzie obiektyw 85mm otwarty na f/2.8 chwyta każdy drgacz mięśnia pod obojczykiem. Moje palce idą po sutkach przez czarny biustonosz z koronki makramy. Jedna noga unosi się nad dywanem - stopa nagrana z dołu pokazuje naprężenie mięśni. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem więc ja milknę sekundę ale ręka nie staje. Sznurowadło puściło się przy lewej kabince więc zdjęłam ją wolno - materiał trzeszczy przy udzie. Teraz tylko czarne stringi, moje dłonie idące po brzuchu jakby chciały go rozwarstwić palcami. Cofam biodra do tyłu aż dotykam kaloryfera - metal ociera moją skórę wilgotną od potu. Ja wołam stop gdy chcę pauzę więc wszystko nieruchomieje trzy sekundy - tylko świeca drga przy komodzie a jej blask igra po moich plecach wygiętych jak łuk nad materacem bez prześcieradła poplamionego wcześniej innym dniem sobotnim takim jak ten teraz właśnie tu teraz ja mam suchość ust ale język liże górną wardwę bo potrzebuję więcej smaku własnej skóry więcej ciasnoty więcej bólu który nie boli tylko pali równo jak ogień pod językiem ja wbijam paznokieć w sromownik żeby poczuć że to prawda że ja istnieję że te nogi że ta twarz że ten dreszcz co bije mnie po krzyżu gdy patrzę prosto w obiektyw mówiąc nie ruszajcie się kurwa proszę nie ruszać bo ja idę głęboko teraz głęboko aż echo basu przez ściany bije rytm moich bioder które walą w posadzkę tak mocno że susza spada z lampy wiszącej nad łóżkiem ja widzę swoje włosy splątane jak rzeka ciemna spływająca po szyi a ona tam ta inna mnie która patrzy ze zdjęcia mówi cicho dalej dalej tylko nie przestawaj teraz już nigdy już już tutaj koniec.