Brunetka w siatkowej bieliźnie na tarasie w Gdańsku

9 wyświetleń 14:50 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Wielkie okno prowadzi na betonowy balkon z widokiem na dachy i mglisty horyzont. Na dole skuter grzechocze przez uliczkę. W środku panuje ciepło, powietrze nasycone zapachem soli i bursztynowego perfumu. Brunetka stoi tyłem do balustrady, jej włosy spływają po obojczykach jak atrament. Ma siatkową bieliznę czarno-białą, nitki wiją się po biodrach. Pilot od TV leży na miękkiej poduszce obok kanapy. Mężczyzna siedzi na podłodze, nogi rozchylone, patrzy w górę. Ona unosi rękę do szyi, puszcza guzik koszuli drugiego. Światło wpada przez drewniane okiennice z odpryskaną farbą - pomarańczowe plamy padały mu na bark. Dyfuzja 1/4 rozmywa kontury jej talii w zbliżeniu frontalnym. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każdy westchnienie między słówkiem a językiem. Ona klęka powoli, palce wbite w jego uda. Skóra lśni od potu i wilgoci z morza wpadającej przez kraty wentylacyjne. Szum basu dociera zza ściany - ktoś pali jointa piętro niżej. Jej język sunie po jego kutasie bez oporu ani wahania - on nie rusza się tylko ścisza jęki w dłoniach przy twarzy. Potem staje nad nim jednym ruchem jakby ta pozycja była ustalona wcześniej - on kiwa głową potwierdzając rytm której uczyła go minuta temu przy lampie barowej tuż obok ekspresu do kawy który stał nietknięty od godziny. Ona woła stop gdy chce pauzę i on natychmiast cofa dłoń znad jej dupy. Znowu idzie naprzód ale teraz szybciej niż poprzednio. Jej kolano ociera o mokrą białą koszulkę która leży tam gdzie upadła po zdjęciu. Druga kamery uchwyciła to za pierwszym ujęciem ale reżyser zmienił kadr dopiero gdy on przesunął się bliżej schodka. Teraz stoi tyłem do drzewek bananowych które trzymają się doniczek ze szczeliny muru. Jej ramię wygięte za siebie dotyka balustrady pełnej kurzego nalotu z portowych statków. On wsuwając się we wnętrze jej cipy nie patrzy już w obiektyw tylko tylko trzyma mocno za kostkę żeby nie ślizgnęła się po glazurowanych kaflach. Bas przechodzi przez ścianę jak pulsujące serce miasta poniżej.