Ciemne oczy gospodyni na gdańskiej kuchni

5 wyświetleń 15:00 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Ujęcie dwadzieścia jeden. Kamera główna nadal działa. Blaty z laminatu, rdzawy ślad od filiżanki na desce pod nożem. Czajnik syczy drugi raz. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą przepuszczają smugę światła tuż nad parapetem. Obiektyw 50mm otwarty na f/1.4 trzyma ostrość na jej policzku lewym gdy sięga po ścierkę. Ona nie patrzy wprost do kamery tylko bokiem jakby przypadkiem złapana w chwilę przed decyzją. Jej palce dotykają guzika spodni mężczyzny stojącego obok lodówki. Czarne stringi wystają spod sukienki powyżej bioder gdy schyla się po torbę. Reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia - teraz OTS zza blatu widać tylko jego rękę na jej głowie. Dźwięk. Materiału drapiącego się o blat. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każde westchnienie przez nos gdy nachyla się niżej. Wkładam ciało powoli bez nagłych ruchów bo ona wybiera tempo. Tak. Mówi mi wzrokiem przez szybę ekspresu do kawy który właśnie wyłączył alarm sygnałem dźwiękowym trzy razy pod rząd potem cisza a ona kiwa głową więc idziemy dalej. Steadicam jedzie za kostką jej nogi gdy siada tyłem do dolnych szafek unosi suknia pokazując całą długość ud brak rajstop tylko wilgoć między palcami które już wsuwa pod materiał. Powietrze ciepłe od piekarnika jeszcze nie wyłączono. Klucz od domu leży obok telefonu szklanka mleka półpełna. Softbox pod 45 stopni rozwala cień pod brodą ale my chcemy tej asymetrii żeby było widać jak drży górną wardę przed pierwszym kontaktem ustami. On trzyma się blatu za mocno a ona prowadzi kąt swoim tempem język dopiero teraz wysunięty koniuszek najpierw po linii majtek potem wolniejsze oddychanie przez nos gdy otwiera usta szeroko więcej niż poprzednim razem. Trzy kamery stale pracują jedna na szafce nocnej druga przy wejściu trzecia montowana teraz na ramieniu grip niesie stabilizator nad kanapą ale my jesteśmy tutaj teraz gdzie bas przechodzi przez ściany sąsiadów a czajnik znów się załączył samoczynnie. Pot ze skroni spływa prosto na dekolt wchłaniany przez tkaninę która już nie jest biała.