Ciemne oczy warszawskiej brunetki w łazience późną nocą

4 wyświetleń 15:00 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Ja mam rajstopy 70 den ciągnięte do połowy uda. Podłoga chlupie pod kolanami. Okulary słoneczne leżą na książce Stendhala otwartej na środku strony. Jest po północy. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą drgają przy każdym haustcie powietrza. Ja czuję ciepło jego języka na szyi. Smak. Soli na nadgarstkach. Kabaretki wbijają się w moją skórę gdy nachyla się do ucha. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem ale my już idziemy dalej. Telefon trzyma niski kąt z ziemi - widać tylko nogi i brzeg wanny pokryty parą. Ja wybieram tempo wejścia więc opuszczam biodra powoli aż dociera całym wałem do dna. Ściany skraplają się od ciepła naszych pleców bijących o kaflon. On ssie moje sutki przez mokrą koszulkę kremowego koloru którą miałam całą sobotę. Jeden palec wsuwam sobie między pośladki by go prowadzić gdzie chcę żeby wszedł głębiej bez wahania. Bas z sąsiedniego mieszkania tłucze rytm jak bicie serca tuż za ścianką z gipsokartonu. Ja słyszę swoje jęki odbite od lustra przed którym teraz stoję na czworakach jak pszczoła gotowa do pobicia kolejnego ula. Moje włosy wiszą jak mokre sznury nad umywalką pełną śliny i spermy z poprzedniego ujęcia które nie poszło za pierwszym razem więc gramy to ponownie tym razem bez przerwy mid-shotem zza ramienia mężczyzny który trzyma mnie za gardło ale nie ściska tylko prowadzi jakby był moim chórzystym partnerem a ja jego solistką gotową wystrzelić falsettem prosto w mikrofon ukryty pod rurami odpływowymi gdzie lavalier ledwo zbiera dźwięk jej jęków które są prawdziwe bo ja naprawdę czuję ten dreszcz który biegnie mi po krzyżu gdy on wciska się ze spodu i patrzy mi prosto w ciemne oczy przez lustro pełne mgły.