Gospodyni w szlafroku i rajstopach pod świtem

6 wyświetleń 15:00 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Apartament przy ulicy Andrzeja w Warszawie drugim piętrze nad sklepem z elektroniką. Okna z drewnianymi okiennicami częściowo otwarte pomimo chłodu. Na stole kluczyki od skutera obok pustej butelki mineralnej. Telewizor świeci cicho wyświetlając serial sensacyjny. Gospodyni staje tyłem do okna jej ciemne włosy luźno spadają na ramiona. Rozpinając guziki białej bluzki nie patrzy w kamerę tylko w lustro naprzeciwko. Jej dłonie drżą lekko ale nie przerywa. Szlafrok koloru ecru leży poskręcany na krześle obok łóżka gdzie wcześniej leżały rajstopy 70 den teraz zwinięte przy nogach fotela. Kamery ustalone trzy stałe jedna za szafką nocną druga nad wejściem trzecia montowana późnym wieczorem gdy zapadała decyzja o zmianie ujęcia. Lavalier ukryty pod stanikiem przekazuje każdy odgłos bez zakłóceń. Ona wybiera tempo najpierw powoli potem mocniej przesuwając biodrami po materaczu pokrytym poplamionymi prześcieradłami błękitnego lenu. Ramiona wsparte o metalowy blat wysokiego stołu jej dłoń sięga między nogi palce wetkniete głęboko paznokcie ocierają się o wewnętrzną stronę ud. Światło neonowe z ulicy wpada przez szczelinę między zasłonami rysując pasy chromu na jej plecach pot ścieka po kręgosłupie aż do dolnej części lędźwiowej gdzie materiał szlafroka został porzucony godzinę wcześniej. Bas dociera przez ścianę sąsiedniego mieszkania rytm synchronizuje się z uderzeniami ciała o tapicerowany brzeg kanapy która wydaje dźwięk przy każdym silniejszym ruchu bioder. Pot trafia jej szyję kapie na pierś nasiąkniętą niżejącą koszulką która została zdjęta przed minuta cztery sekundy temu liczone dokładnie bo reżyser zmienia kąt dopiero po pierwszym pełnym cyklu oddychania bez przerwy ona woła stop gdy potrzebuje ciszy by oprawić się przed kolejnym podejściem.