Krakowska brunetka w szarym szlafroku przed snem

5 wyświetleń 15:00 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Ja czuję wilgoć pod pachami. Pot ścieka mi po kręgosłupie, słychać stukanie skuterów pod oknami. Słońce wpada przez szczelinę w drewnianych okiennicach z odpryskaną farbą. Szary perłowy szlafrok leży na podłodze obok łóżka. Rajstopy 70 den drżą przy każdym ruchu bioder. On stoi za mną, jego dłonie wbijają się w moje biodra. Ja wybieram tempo, kiwam głową ku ścianie. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem, ale my już jesteśmy w środku ujęcia. Jego kutas wbija się brutalnie, cipa pulsuje samodzielnie. Smak resztek wódki zostaje na języku. Bas z sąsiedniego mieszkania tłucze rytm przez ścianę. Moje paznokcie wgryzają się w poszewkę, prześcieradła są niedopasowane - białe górne, niebieskie dolne. On nie patrzy mi w oczy tylko zagłębia się jeszcze mocniej. Czuje ciepło rosnące między nogami jak lawa po skałach Krzeszowic. Jej gardło wydaje dźwięk jak pękający lód na jeziorze Wilanowskim nad ranem. Ona woła stop gdy potrzebuje przerwy. Ja mówię wejdź znów teraz. Moja twarz ociera się o framugę okna. Szkło jest chłodne jak język lesbijki z klubu Bateria. On ssie moją szyję zostawiając ślady jak plamy benzyny po deszczyku. Jego jaja biją mnie w pupę jak metronom. Czuje smak własnego potu mieszany z perfumami drugiej ręki. Rozchylam szerzej kolana żeby brać więcej. On mówi tak właśnie tak kurwa dobrze i ja wiem że to prawda bo czuję każdy milimetr wnętrza rozciągany jak gumkę do włosów. Pociągam go za włosy żeby był bliżej pleców. Krew pulsuje mi za oczami jak dyskotekowa kula nad barem Nautilus Club latem dziewięćdziesiątym siódmym roku W końcu czuje gorący strumień spermy spływający po udzie mieszaniny naszych soków. Rajstop. Które już wiszą luźno u kostek Teraz leżymy obok siebie bez ruchu tylko oddychamy.