Krakowska brunetka z ciemnymi oczami i niebieskim szlafrokiem

10 wyświetleń 8:52 Brunetki GEJ Gwałt
(0)
Drugi pokój od bramy, okna wychodzące na kanalizacyjny rów. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą, za nimi świt. Na stole kluczyki od skutera, pełna szklana popielniczka. Softbox pod 45 stopni świeci na łóżko z lakierowymi nogami. Brunetka w niebieskim pudrowym szlafroku stoi tyłem do kamery, dłonie na ramach łóżka. Jej stopy nagie na zużytym parkiecie, który skrzypi przy każdym przestawieniu. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem. Ona rozwiązuje sznur, materiał opada. Pod spodem tylko czarne stringi i złote kolczyki kółka. Mężczyzna klęczy za nią, język między pośladkami. Ona chwyta się barków jego głowy i przyciąga mocniej. Przesuwają się do środka pokoju - on idzie w kolano-piersi nad nią, ona obejmuje go nogami za biodra. Skóra śliska od potu po godzinie jazdy bez przerwy. Kamery zmieniają kąt - jedna widełką zza lustra naprzeciwko łóżka pokazuje ich twarze blisko siebie podczas całusa plującego językiem. Potem schodzi do doggy style przy ścianie wyłożonej białymi kaflami - jego dłoń we włosach jak uchwyt hamulcowy motocyklu gdy przyspiesza do granicy kontroli trzy sekundy przed orgazmem które widać przez pulsowanie mięśni szyi a nie słowa które by powiedziała gdyby mogła oddychać ale nie może bo on wciska się głęboko a ona woła teraz teraz teraz to jest dobre tak właśnie tu tak dalej proszę tylko nie przestawaj proszę tylko spuść się we mnie spuść się całe proszę ja chcę mieć ciepło długo potem jak już odejdziesz ja chcę żeby było widać że byłeś tutaj że byłeś mój że zostałeś we mnie. On wyskakuje ostatnim pchnięciem napinając brzuch jak stal i trzyma pozycję przez siedem sekund nim odpuszcza mięśnie bioder. Kamera zbliża się na jej twarz gdy kiwa głową wolno oczy zamknięte usta otwarte dysząc przez nos. W tle ekspres do kawy sygnalizuje koniec cyklu. Nie rusza się minutę leżą razem bez ruchu tylko oddychają synchronicznie. Ona otwiera oczy patrzy prosto w obiektyw i mówi to było moje tempo moja decyzja moja jazda. Rano pada deszcz za oknem.