Dominująca brunetka z więzami w sypialni nocą
Dolly do przodu powoli. Kamera główna ustawiona za łóżkiem. Przysłona otwarta na f/2.8. Obiektyw 85mm trzyma ostrość na jej nadgarstkach. Druga kamera z góry pokazuje wzór niedopasowanych bawełnianych prześcieradeł. Ona stoi naga poza bordowym szlafrokiem porzuconym na drewnianym krześle obok łóżka. Jego kostki i nadgarstki związane są grubej tkaniny pasami, mocno dopięte metalowymi hakuje. Pasaż między nogami zaklinowany pod ciężarem ciała. Ona chwyta go za włosy palcem środkowym wbitym w szczelinę szyi i brody. Cięcie do MCU twarzy - błyszczący nos, brwi zmarszczone, język ocierający górną wardę tuż przed wejściem. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem - słychać przez ścianę brzęk kabla ładowarki o stolik nocny z laminatu. Trzecia kamery trzyma Steadicamem drugi operator przy drzwiach sypialni - widoczne tylko nogi w kabaretkach i czerwony lakier z odpryskami znad stopnia schodów drugiego piętra budynku blokadą dźwięku basu z sąsiedniego mieszkania grającego muzykę deep house przez telefon stojący obok ekspresu do kawy z wygasłym ekranem wyświetlającym powiadomienie WhatsApp 'Jutro nie przyjdę'. Ona wybiera tempo - unosi się na palcach, napiera biodrami do przodu bez uprzedzenia, jego jęk tłumi się w materacu jakby wduszanego głęboko pod warstwę pianki memory foam wspartą o betonową płytę stropu starszego budynku komunalnego typu PZPR-owskiego standardu lat osiemdziesiątych poprawionego przez lokatorów własnym rękodzielniczym remontem obejmującym plastikowe okienice i suszące się rajstopy za kaloryferem grzewczym pracującym jeszcze mimo godzin porannych gdy temperatura za oknem ledwo przekracza zero stopni Celsjusza.