Dominująca kobieta i nieśmiała dziewczyna w łazience
Mała łazienka na drugim piętrze, bursztynowe światło wpada przez zaparowane lustro. Dominująca kobieta w mundurku policyjnym stoi prosto, jej buty policyjne wbijają się w wilgotną kratkę podłogi. Nieśmiała dziewczyna klęczy przy wannie, palce drżą na metalowej gałce prysznica. Pierwsze polecenie pada cicho, ale twardo - dziewczyna kiwa głową, oczy na podłodze. Kamera trzyma niski kąt, widać tylko nogi, potem tył jej szyi, gdy pochyla się do pocałunku na kostce. Mundurek rozpinany na trzy guziki, rajstopy 70 den pociągnięte w dół jednym ruchem. Ona nie patrzy, ale oddycha szybciej. Reżyser zmienia kąt w połowie, kamera z szafki nocnej wchodzi od góry. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem. Dziewczyna podnosi rękę - to znak, że chce kontynuować. Jej palec dotyka ust dominującej, wolno, jak test. Ta odpowiada uśmiechem, chwyta za włosy, pcha twarz między uda. Skóra na skórze, sucha, trzeszczy przy każdym ruchu. Przechodzą do pozycji na czworakach nad wanną, potem misjonarska przy ścianie z kafelkami. Klaps słychać przez ścianę, echo w małym pomieszczeniu. Ona wybiera tempo, woła stop, potem znów idzie naprzód. Czerwony lakier z odpryskami na dużym palcu lewej stopy. Piątkowy wieczór, za oknem skutery, ktoś krzyczy pod blokiem. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każde westchnienie. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą, światło z latarki w ręce dominującej. Kończą na podłodze, zmęczone, bez słów. Kabaretki leżą pod sedesem.