Intensywne więzy przy starym murze parkowym

7 wyświetleń 10:37 Ostre Po Polsku
(0)
Trzymam ten kadr. Drugi klaps pada jak kamień na wilgotny beton. Brunetka stoi plecami do ceglanej barierki, szlafrok szałwiowy rozchylony do pasa. Chłopak w dżinsach bez pasa trzyma ją za nadgarstki. Reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia - teraz widzę jej twarz z dołu. Softbox pod 45 stopni rzuca cień na obojczyki. Jej język wysuwa się między zębami gdy on przyciska biodra. Więzy z rzdzawego paska od torby - pierwsze obejście wokół lewej dłoni. Ona woła stop i od razu puszcza mu nadgarstek. Potem znów się zgadza skinieniem głowy. Trzymam zbliżenie na skórę - suche ślizgi palców po nadgarstkach, drobne zadrapania od kamieni za plecami. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem numer trzy. Telefon ładuje się na szafce nocnej obok otwartego bagażnika - ekran miga powiadomieniem WhatsAppa, wtorek popołudnie, jedna wiadomość nieprzeczytana. Bas bije przez ścianę budynku obok - rytm synchronizowany z uderzeniami ciała o mur. On ssie jej szyję a ona wgryza się w dolną wargę tak mocno że widać ślad po zębach godzinę później. Trzymam ostatnią klatkę o jeden klaps dłużej bo reżyser krzyczy 'loop'. Intercut między master a POV w 1, 20 gdzie widać jego rękę prowadzącą jej dłoń na własne spodnie. Drewniane okiennice naprzeciwko są zamknięte ale jedna wisiała luźno od lata - drga przy każdym silniejszym ruchu bioder. Kolczyki kółka dzwonią przy każdym nachyleniu głowy do tyłu i to właśnie słychać najgłośniej pomimo basu i tarcia skóry o skórę. Miękki. Materiał szlafroka leżącego już na ziemi obok butów które zdjąłem jeszcze przed pierwszym cięciem bo były za szerokie dla kadru ale nie ma znaczenia bo teraz to tylko ona i on i ta ściana.