Mocno w ogrodzie za blokiem późnym rankiem
Drugie piętro Ursynowa, ogród za budynkiem ogradza chude betonowe słupki i płot z siatki. Ona siedzi tyłem do chropowatego metalu, bursztynowy lakier błyszczy na jej palcach opartych o szorstką kratę. Ujęcie dwadzieścia dwa, dobre pierwsze. Kamera główna zbliża się z góry - obiektyw 50mm otwarty na f/1.4 - łapie ostrość na jej potem pokrytej szyi, jego dłoniach wbijających się w biodra. Asystent reżysera woła punkt. Reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia trzydziestego drugiego - teraz widzimy przez szparę w siatce, jego tors nad nią, język wysunięty jak psa po biegu. Trzy kamery stałe, jedna z balkonu naprzeciwko, druga ukryta wśród krzewów porzuconej działki, trzecia montażystka trzyma ręcznie tuż za rogiem budynku. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem - bas sączy się przez ścianę z lokalu undergroundowego jeszcze sprzed pandemii. Jej stopa drapie betonową płytę przy każdym wejściu głęboko. On nie patrzy jej w oczy tylko raz - to wystarczy żeby ruszyć biodrami szybciej niż wcześniej ustaliliśmy podczas próby kostiumów. Lavalier ukryty pod stanikiem łapie każde sapnięcie i chrząknięcie gardła gdy on wciska ją mocniej do ziemi między rzędami marchwi dzikiej rosnącej między pustakami a starymi oponami samochodowymi które ktoś zostawił tam latem temu albo dwa lata temu nie pamiętam dokładnie ale to działa lepiej niż studio bo ludzie naprawdę tu mieszkają więc nikt nie pyta co robimy tylko przeklina że hałas zabiera sen dziecku albo psu albo sobie samemu ja nie wiem kto tu śpi o tej porze późny ranek słońce grzeje kratę która wbija się w jej skórę pleców on wybucha pierwszym wytryskiem prosto na brzuch potem drugi raz zaraz po tym jak ona mówi stop a potem tak jest dobrze idź dalej więc idzie dalej ciężko oddychając przez nos włosy spływają mu nad czoło kleją się do skóry jak mokra korzonka buraka klucz elektroniczny od skutera leży obok butelki mineralnej która stoi już od godziny bez ręki która by ją uniosła ale nikt tego nie potrzebuje teraz bo wszystko gra według planu oprócz tego że ona postanawia przejść sama nad nim więc bierze inicjatywę on kiwa głową znaczy zgoda i teraz to on patrzy jak jej ciało faluje nad nim ramiona drżą mięśnie ud napinają się przy każdym opuszczeniu aż dochodzi trzeci raz ten który liczymy jako finałowy.