Blondynka w szarym szlafroku na hotelowym balkonie

19 wyświetleń 10:44 Blondynki Datezone
(0)
Drugie piętro nad ulicą. Okno szeroko otwarte. Na stole kluczyki od skutera i pusta butelka mineralnej. Blondynka wchodzi po cichu, jej niebieskie oczy błyszczą w świetle późnego ranka. Szary perłowy szlafrok ześlizguje się z ramion. Kamery już nagrywają - trzy stałe, jedna na szafce nocnej. Softbox pod 45 stopni rozprasza światło nad łóżkiem. Ona wybiera tempo. Palec wetknęty między uda, potem drugi. Siatka majtek drapie skórę. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem - ekran czarny przez siedem sekund. Potem powrót do kadru, jej plecy wygięte nad materacem, włosy splątane jak mokre nitki nylonu. Mężczyzna za nią chwyta za biodra i wbija się bez ostrzeżenia. Uderzenia bioder biją rytm jak bas przez cienką ścianę. Jej paznokcie drapią pościel - bawełniana tkanina już poplamiona potem i wilgocią z pośladków rozchylanych rękoma partnera. Kamera główna trzyma zbliżenie twarzy, język ocierający górne wargi, brwi uniesione przy każdym wepchnięciu głęboko do środka lodzika. Pokój przestaje być hotelem - teraz to arena walki ciała z ciałem. On ssie smak jajek przez materiał rajstop. Ona woła stop gdy chce zwolnić ale tylko żeby zmienić pozycję. Znowu idzie naprzód, teraz szybciej, ruchy ostre jak nożyce. Bas ucicha dopiero gdy kończy się amunicja. Pozostały tylko echo i zapach chloru z pobliskiego basenu unoszący się przez balkon. Pościel leży krzywo, jedwabny róg wiszy nad podłogą. Ona siada prosto, spocona szyja lśni pod lampą halogenową. Żaden gest nie został sfingowany. Wszystko ujęte za pierwszym razem bez dubbingu dźwięku ani korekty postaci. Trwało dziewięć minut cztery sekundy według stopera na telefonie leżącej obok kluczyków.