Dojrzała kobieta i jej odbicie w lustrze

7 wyświetleń 15:00 Cipki Babcie
(0)
Sypialnia na drugim piętrze, okna otwarte na ciche podwórko. Na ścianie duże lustro w drewnianej ramie, odbija kobietę od stóp do głowy. Ma szlafrok w kolorze morskiego morza, luzuje pas jednym ruchem. Spada ze ramion, materiał leży na podłodze jak kałuża. Jej ciało pełne ostrego światła z okna - późne popołudnie rzuca cienie między nogami. Stoi nieruchomo, patrzy tylko w swoje odbicie. Palce powoli suną po udach, wnętrze gładkie jak szkło po deszczu. Rozchyla szerzej nogi - trójkąt czysty i wilgotny od środka. Lustro oddaje każdy detal, pulsowanie skóry tuż nad cipką, drżenie brzegów przy pierwszym dotyku. Wsunęła dwa palce prosto do środka - głęboko - patrząc cały czas sobie w oczy przez szybę. Druga dłoń idzie ku sutkom - ściska mocno jeden po drugim. Ściąga je do siebie jak materię płótna. Zatrzymała się nagle - słychać sygnał telefonu WhatsApp z drugiego pokoju - ale nie reaguje. Potem kontynuuje, trzy palce teraz, wsunięte aż po kostki dłoni. Odpina włosy - spływają ciężko po plecach jak mokra tkanina lenowa. Klęka przed lustrem bez przestania pieprzyć się ręką. Plecy wygięte jak sprężyna chromowanego łóżka. Trzy stałe kamery nagrywają całość od początku, dyfuzja 1/4 na zbliżeniu twarzy rozmywa tylko pot nad brwią. Niedopasowane bawełniane prześcieradła poruszają się od przeciągu z balkonu. Ona mówi stop gdy chce zmienić pozycję, cofa dłoń i siada tyłem do ziemi, ciągle obserwując się przez lustro. Zaparowane szkło łazienki widać za drzwiami uchylonymi, mgła unosi się nad wanną. Bas z sąsiedztwa bije rytmicznie przez ścianę ale ona nie reaguje. Jej paznokieć malowany czerwoną farbą ociera skórę przy wejściu, potem znów wpuszcza wszystkie trzy palce razem. Powietrze ciężkie od potu i welwetu fotela przy oknie. Skończyła dopiero gdy poczuła spadek napięcia mięśni, wysunęła dłoń wolno i spojrzała dokładnie gdzie była.