Nieśmiała brunetka i lustro w sypialni o świcie

9 wyświetleń 15:00 Cipki Babcie
(0)
Ja leżę nieruchomo. Jego dłonie powoli wsuwają się pod moje biodra. Czuję ciepło skóry, wilgoć między nogami. Moje oczy patrzą prosto w lustro naprzeciwko łóżka - widzę siebie z boku, jak ścisnęła usta przy pierwszym wejściu. On popycha mocniej. Sprężyna materaca skrzypi rytmicznie. Ja oddycham szybciej, ale nie odwracam wzroku od swojego odbicia. Mokre włosy przyklejają mi się do szyi. Na stoliku obok telefon z powiadomieniem WhatsApp - nikt nie dzwoni drugi raz. Drewniane okiennice z odpryskaną farbą przepuszczają blade światło wczesnego ranka. Butelkowy szlafrok leży na podłodze obok moich rajstopów 70 den ze strzępiącym się brzegiem. Lavalier ukryty pod stanikiem chwyta każdy dźwięk - jęk, sapnięcie, trzask palców wbijających się w moje uda. Ja decyduję kiedy ruszyć się do przodu. Zmienić. Kąt. On puszcza moje biodra - ja siadam prosto nad nim, czując jak głęboko we mnie sięgacie przy tym ułożeniu. Kamera główna pracuje na obiektywie 85mm otwartym na f/2.8 - zbliża twarz, pot na górnej wardze, drżenie powiek gdy dociera do punktu bez powrotu. Potem to on mnie przewraca twarzą w materac, bierze brutalnie od tyłu. Drapie paznokciami po moich plecach. Smak soli na ustach gdy liżę rękę. Bas przez ścianę sąsiadów bije mi prosto w kręgosłup. Ja kiwam głową przed lustrem. To jest dobre. Już nie mam nic więcej do ukrycia. Pokój cuchnie seksem i rozgrzanym silikonem ze stojaka pod telefonem. Kabaretki wiszą na klamce łazienki razem z kluczami od skutera które zapomniałam schować przed planem dnia. Jeden migawek wystarczył żeby wszystko trafić idealnie. Teraz tylko oddycham.