Zbliżenie pierwszego razu w lustrzanym świetle

13 wyświetleń 11:28 Cipki Babcie
(0)
Dzwoni telefon. Kluczyki od skutera leżą na parapecie obok pustej butelki po wódce. Ona stoi przodem do dużego lustra nad wanną. Beżowy pudrowy szlafrok wiszy luźno na ramionach. Reżyser każe ciszę. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem. Kamera główna to 85mm otwarty na f/2.8. Światło boczne z dyfuzją pada z lewej strony jej szyi. Ona unosi brodę patrząc w swoje odbicie. Palce wsuwają się pod materiał szlafroka. Suną. Po brzuchu w dół. Grymas pokazuje się najpierw w spojrzeniu - oczy zwężają się delikatnie gdy dotyka cipki przez majtki. Majtki spadają jednym ruchem nad kostki. Nogi rozchodzą się bez słowa. Zbliżenie idzie ostro, włosy dokładnie ogolone, skóra napięta między łonem a uda miękka jak papier bibułowy. Pierwszy palec wpada powoli. Drugi przychodzi zaraz po nim. Obraca biodrami ku sobie - nie ku kamere - ale ku własnemu wnętrzu. Ona wybiera tempo. Oddech robi się chrapliwy gdy trzeci palec wbija się głęboko. Kamery zmieniają ustawienie dopiero gdy ona mówi 'teraz'. Mężczyzna staje za nią - twarz nie pokazana - tylko sylwetka, ręce trzymające biodra od tyłu. Wejście widać tylko jako drganie jej ciała w lustrze. Skórę ma wilgotną od pary z prysznica który kapie nadal gdzieś poza kadrem. Kapanie słychać przez całą scenę jak takt metronomu. Piątkowy wieczór wygasa za oknem. Potrzeba ją widzieć blisko żeby zobaczyć jak kurczy się oko łezne gdy dostaje pełnego wkładu. Creampie ścieka langsung po prawym udzie. Nikt tego nie ściera. Ona patrzy prosto w obiektyw teraz. Twarz płaska ale oczy żywe. Scena czyta. Solidny payoff. Pcha emocje do granic.