Kobieta z naturalnymi cyckami i białym stanikiem w łazience
Drugie piętro bloku. Świt wpada przez matowe szyby nad wanną. Kamera ustawiła się nad lustrem - 85mm otwarty na f/2.8, miękkie światło padające z lewej strony. Lavalier ukryty pod stanikiem rejestruje każdy oddech. Biała koronka drży przy każdym ruchu jej palców. Ona patrzy prosto w obiektyw, nie mruga. Rozpięcie górnego guzika zajmuje trzy sekundy. Drugi guzik pęka o metalową sprzączkę pasa od spodni wiszących na drzwiach prysznica. Stanik opada sam - sznurowadła puściły wcześniej przy próbie zdjęcia go jednym ruchem. Piersi swobodnie wiszą, sutki sterczą jak kamienie pod światłem głównym. Jej lewa dłoń unosi się powoli, końce palców dotykają brodawki - najpierw delikatnie, potem mocno ściska i ciągnie do siebie. Odgłos wilgotnego szarpnięcia słychać nawet ponad hałas kropli z kranu do mycia rąk. Prawa ręka sunie po brzuchu w dół, pod materiał majtek - czarne rajstopy 70 den nie zostały zdjęte jeszcze teraz przesuwają się razem z ręką po udzie do środka uda gdzie już wszystko jest mokre. Ciepłe. Ona woła to jest dobre to jest dokładnie tak jak chcę ona wybiera tempo i nikt nie mówi co ma robić palec wsuwa się głęboko drugi też teraz porusza się szybciej biodra unoszą się lekko tyłek ociera o chłodną ceramikę pokrywy sedesowej pot każe mu popłynąć po skórze tworzy błyszczącą smugę między łopatkami bas dochodzi zza ściany ze studia fitness na parterze ktoś trenuje o świcie ona nie przerywa kontynuuje rytm wbija trzy palce jednocześnie język wystaje za usta spocone włosy kleją się do skroni nagły spazm kurczy mięśnie brzucha wytrysk mlecznej jaja mieszaniny płynów wyskakuje przez szczelinę palców spływa po wewnętrznym udzie aż do kostki gdzie zbiera się w maleńką kałużę wśród nitki rajstop odpływają powoli przez kratkę podłogi kieliszek wódki stoi nietknięty obok umywalki jego zawartość ma barwę bursztynowego dymu.