Brunetka w nastrojowym świetle z intensywnym tempem
Ja leżę twarzą w materac. Wentylator nad głową tłucze gorącym powietrzem po moich plecach. Moje palce wbijają się w fałdy prześcieradła ecru - wilgotne od potu i twardo wyprasowane. Na stole kluczyki od skutera dzwonią cicho przy każdym ruchu podłogi. Ja czuję jego wzrok najpierw na kostkach, potem na linii jaja. Moje biodra same unoszą się wyżej. On nie mówi nic. Tylko oddycha ciężko za mną. Ja wybieram tempo więc kiwam głową raz - to znak startowy. Jego dłonie chwytają moje uda od tyłu, przyciąga mnie brutalnie do siebie. Czuję ciepło jego kutasu przez materiał czarnych stringów zanim je zerwie paznokciami. Dyfuzja 1/4 rozmywa światło tak że widzę tylko kontury naszych ciał jak malowane tuszem. Bas bije przez ścianę z sąsiedniego mieszkania - rytm dopasowany idealnie do uderzeń jego miednicy o moją dupę. Pot spływa mi po kręgosłupie a on lizge mi między łopatki przed kolejnym wejściem głęboko od góry. Moje włosy splatają się z jego palcami gdy szarpie je lekko w górę by zobaczyć moją szyję drżąca przy jekaniu. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem więc ja blokuję jęk gardłem. Światło późnego ranka wpada przez szczelinę w okiennicach i pada na nasze stopy splecione w jednej pozycji. Nie ruszamy się minutę żeby nie psuć ciągłości. Potem on wsuwa rękę pod mnie i znajduje moją cipkę dwoma palcami bez ostrzeżenia. Ja odpinam stanik samodzielnie bo chcę więcej dotyku niż światła. Jeden migawkowy plan pokazuje tylko nasze kolana drżące przy ostatnim pchnięciu. Smak soli jest silny gdy liże mu ramię po skończonym ujęciu. Wszystko trwa dokładnie trzy minuty i siedem sekund według stopera reżysera.