Ciemnoskóra Latina po kolacji w szałwiowym szlafroku
Ja czuję wilgoć między udami, ciepło szlafroka szałwiowego ocierającego się o skórę. Po kolacji zostaliśmy sami. Kran nad wanną kapie rytmicznie. Ja słucham tego dźwięku, jego oddechu tuż za mną. On nie mówi nic. Tylko staje bliżej. Jego dłonie obejmują moje biodra od tyłu. Czuję jak napiera swoim kutasa przez materiał spodni. Moje palce chwytają brzeg umywala z glazurowanej ceramiki. Nie ruszam się. Ale kiwam głową. To ja decyduję kiedy idziemy dalej i teraz mówię tak przez milczenie które on rozumie dobrze bo już kilka razy to robiliśmy w tej samej łazience gdzie są tylko dwie kamery jedna ustawiona nisko druga nad lustrem ja mam lavalier ukryty pod stanikiem żeby złapać każdy westchnienie bez echa Ja patrzę w lustro ale nie widzę swojej twarzy tylko jego oczy za moimi ramionami Jego ręce wsuwają się pod szlafrok palce wbijają mi się we włosy łonowe delikatnie ale mocno jednocześnie Ja wyginam plecy ku niemu On cofa się chwila ciszy tylko kap kanula wody potem słyszę zip suwaka spuszczanych spodni On klęka trzymając moje uda rozchylone szeroko Jego język znajduje moją cipkę od razu bez próbowania inaczej wiem że lubi tak najbardziej ja łapię powietrze gwałtownie ale nie krzyczę bo sąsiedzi mogą słyszeć a ja chcę kontynuować Dalej idzie językiem prosto do środka ssąc lekko aż czuję jak drgawki biorą mnie od środka Przechyla mnie powoli aż siadam na płytkach chłodnych ale suche Wykrzywiam twarz gdy jego palec wsuwa się razem z językiem robiąc koło wnętrzem Ja łapię go za włosy prowadząc tempo które chcę nie szybciej tylko głębiej Potem staje przodem obraca mnie do okna Jest deszcz za szybą światła skuterów migoczą Na ulicy nikogo Ja stoję twarzą do ściany rękoma opartymi o parapet On wsuwa się we mnie od tyłu wolno bardzo wolno dopóki nie jest całkiem w środku Trzyma moje biodra jedną ręką drugą ściska pierś przez szlafrok Jego czoło opiera o moją łopatkę oddycha ciężko Ja słyszę nas obydwoje plus bicie serca plus ten cholerny kran który cały czas kapykapykapy Teraz porusza się szybciej miękko ale intensywnie każda ruch kończy pełnym wtargnięciem Ja czuję jak zbliża się orgazm kurczę mi brzuch nabieram powietrza długo i on to czuje też zwalnia trochę dając mi miejsce żeby wysforować się sama Gdy dochodzę krztusi mi się jęk który tłumię ustami o framugę okienne Drewniane okiennice są uchylone widać plamy oleju na brukowanych płytach Pod nogami mam resztki papierosa którego zapomniałam zgasić wcześniej Wszystko jest mokre albo wilgotne albo nagrzane Od nas Trochę później on odpina mikrofon z moich broszek Mówi że było idealne Za pierwszym ujęciem Zdajemy sobie sprawę że musimy jeszcze raz bo światło padło źle przy ekstazie Ale najpierw nalewa mi herbatnika do filiżanki którą zostawiłam dziś rano.