Dziewczyna masturbująca się wśród rajstop kość słoniowa
Mała łazienka w bloku drugiego piętra. Pusta kawiarka na gazie chłodnieje obok umywalki. Dziewczyna stoi przed lustrem, palec wsunięty pod rajstopy kość słoniowa, powoli je zsuwa. Jej oddech staje się głośniejszy przy każdym dotknięciu wnętrza uda. Kluczyki od skutera leżą na parapetcie obok telefonu z wygaszonym ekranem. Ona siada na brudnej folii plastikowej rozciągniętej po linoleum - reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia by złapać profil bioder. Softbox pod 45 stopni rzuca miękki blask na jej plecy i dolną część kręgosłupa gdy klęczy przy umywalce, język ocierający górną wardzę. Kamera zbliża się do MCU gdy wsuwa dwa palce do cipy jednym płynnym ruchem, druga dłoń uciskając sutki przez koszulkę bez rękawów. Potem przewraca się na bok - jedno kolano wsparte o ścianę malowaną farbą olejną - i kontynuuje szybkimi pociągnięciami od łonowego wzgórza aż po główkę klitorisa pokrytą wilgocią. Trzy kamery pracują równocześnie, główna z przodu, POV zza ramienia. Widełki. Boom tuż nad głową by złapać jęki bez echa instalacji łazienkowej. Ona wybiera tempo - zwalnia gdy czuje orgazm za progiem - potem nagły szarpak do tyłu i ciało drży jak pod prąd. Leży teraz całkiem płasko, nogi szeroko rozchylone jak książka otwarta przy końcu ulicy tramwajowej mijającej okno trzecim szlakiem o godzinie dwudziestej jeden trzydzieści siedem sobotniego wieczoru jej palce mokre od soków ślizgają się po bruzdach sromowych a policzek ociera o chropowaty dywanik kupiony w Biedronce ostatniego piątku przed świętami świątecznymi nie ma potrzeby udawania niczego tylko prawdziwe uczucie skóry światła dźwięku zapachu kurzu ze starego wentylatora wiszącego nad wanną.