Blondynka przy basenie późną nocą opuszcza szlafrok

5 wyświetleń 6:05 Blondynki Datezone
(0)
Taras na drugim piętrze nad pustym osiedlem. Basen odbija niebieskawe światło po północy. Blondynka w mokrym czarnym bikini stoi przy balustradzie, włosy przylepione do karku. Jej ciało pokrywa cienka warstwa wilgoci z fontanny. Kamera z góry, 85mm otwarty na f/2.8 - linia horyzontu między jej łopatkami. Reżyser zmienia kąt w połowie kadru, przechodząc na ujęcie z-ręki tuż nad powierzchnią wody. Ona odwraca się powoli, palce ślizgają się po betonie. Wchodzi do środka boso, zostawiając mokre ślady na parkiecie. Szlafrok w kolorze petrol leży na kanapie - zakłada go bez zakładania rękawów. Zapalona świeca na komodzie rzuca migoczący refleks na lustro łazienki. Partner pojawia się dziesięć minut później, kluczyki od skutera upadają mu na stolik obok butów. Nie mówi nic. Ona wybiera tempo - unosi brodę, odsuwa materiał ze skóry bioder. Przesuwają się do sypialni przez salon pełen cieni rzucanych przez lampę LED bez dyfuzji. Jego dłoń idzie pod tkaninę szlafroka natychmiast po dotknięciu pasa materiału. Pierwszy całus pada za uchem, potem szybko niżej - gardło drga pod naciskiem języka. Ust. Ciężkich od gorąca dnia przedłużonego godzinami słońcem nad płytą basenu. Kamera zbliża się ostrością tylko tam gdzie jest kontakt skóry lub struktura tkaniny. Trzy stałe kamery, jedna ukryta za szafką nocną. Lavalier ukryty pod stanikiem rejestruje każde westchnienie jako echo pompujące przez mikrofon shotgun. Ona siada okrakiem, jego palec wsuwa się głęboko jeszcze przed wejściem członkiem. Cipę ma już wilgotną, naprężoną jak struna między udrami rozchylonymi szeroko ponad materacem. Pieprzą się wolno najpierw, potem rytm rośnie razem ze śladami potu spływającymi po brzuchach i plecach spotniałych od ciszy letniej nocy bez wentylacji. Fontanna działa cały czas, jej puls słychać nawet gdy ekran ciemnieje.