Blondynka w sypialni i łazience piątkowego wieczoru
Drugie piętro bez windy. Okna otwarte na taras, ciepły powiew wpada między szare firanki. Blondynka w wejściu do sypialni, bielizna czarna z koronką pod pachami. Jej stopy nagie na chłodnej podłodze. Kamera POV z poziomu łóżka. Ona idzie prosto, nie mruga długo. Reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia - druga kamera startuje nad drzwiami łazienki. Otwiera guzik spodni, spływają po udach. Stringi ześlizgują się po kostkach. Ujęcie dolne, palce między nogami przez trzy sekundy przed wejściem pod prysznic. Woda ciepła, mgła na szybie kabiny. Kamera za szklaną ścianą - obiektyw 85mm otwarty na f/2.8 - zbliżenie na dłoń sunącą od karku po plecy aż do zagłębiającego się biodra. Ona wybiera tempo - kiwa głową ku mikrofonowi boom wiszącemu tuż nad parapetem. Powraca do sypialni mokra, tylko ręcznik na włosach. Upuszcza go przypadkiem przy szafce nocnej. Leży tam wygnieciona poduszka z welwetu szarobrązowego odcienia. Siada na brzegu materaca, palce wbija w materiał poszewki. Niedopasowane bawełniane prześcieradła ślizgają się przy każdym ruchu. Jej kolano unosi się wysoko, potem drugie. Dyfuzja 1/4 na światło kluczowe nad lustrem. Lavalier ukryty pod stanikiem rejestruje ciężki oddech przed pierwszym jękiem. Piątkowy wieczór bez telefonów, tylko bas z sąsiedniego balkonu przez ścianę. Jej paznokieć malowany czerwonawym brudem ociera się o górny łuk jego policzka gdy nachyla się naprzód. Trzy kamery pracują równolegle, główna frontalna, OTS zza barku, wideokamera telefony leżącej płasko na parapecie pokazująca odbicie w szybie. On ssie palec wetknęty wcześniej między jej uda, potem przesuwa język niżej aż dochodzi do momentu gdy ona chwyta jego włosy, przyciąga twarz mocniej.