Blondynka z basenu i jej niebieskie oczy w słońcu

3 wyświetleń 5:00 Blondynki Datezone
(0)
Ja stoję nad brzegiem z telefonem w palcach. Beton pali stopy. Moje mikro bikini trójkąt tabakowego koloru ledwo zakrywa cipa. Woda drży od odbitego słońca. Nie patrzę w kamerę bo to ja decyduję gdzie idzie ujęcie. On stoi za mną ale czuję jego oddech na karku. Mokra biała koszulka leży porzucona przy leżaku. Ja kiwam głową - to dobry moment. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem więc nikt nie mówi ani słowa. Wejdziemy razem albo nie wejdziemy wcale. Temperatura spada gdy schodzę po stopniach do wnętrza basenu. Woda sięga talii. Unosi. Włosy jak aureola. On podchodzi powoli - ja zakładam nogę za jego biodro żeby ustawić kadencję tak jak chcę ja a nie on. Dyfuzja 1/4 na zbliżeniu robi mi twarz miększą niż jestem naprawdę ale to moja decyzja zostawić ten efekt widoczny potem przy projekcjach testowych. Jego palec sunie środkiem mojej cipy a ja opieram się rękoma o brzeg żeby utrzymać równowagę między falami które robi nasze ciało a tym co dzieje się głęboko pod skórą - dreszcze po plecach mimo upałku który bije ze ścian wieżowca otaczających taras jak forteca z betonu, szkła która tłumi echo sąsiednich ulic ale nie hałasu wentylatora na drugym biegu uruchomionego przez portierkę piętro niżej dla ochłody pomieszczeń technicznych tuż obok łazienki dla gości gdzie teraz stoi pełna butelka ginu i szklanka z dwoma palcami lodów bo pora drinka minęła godzinę temu a my jesteśmy dopiero na początku tego co będzie później pokazywane jako scena numer trzy sekwencji B według harmonogramu montażowego który widziałam dziś rano na tablecie reżysera leżącego obok kluczyków od skutera które należą do gościa który zapomniał je zabierać po imprezie sprzed dwóch dni.