Blondynka z niebieskimi oczami i sąsiadka na tarasie
Trzymam ostatnią klatkę o jeden klaps dłużej. Sync audio trafia tuż po pierwszym stuknięciu drzwi balkonowych. Blondynka wchodzi z mokrym ręcznikiem na ramieniu, jej włosy jeszcze ciężkie od basenu. Na nogach ma czarne stringi z koronki makramy, które zostały wbite w scenariusz jeszcze przed castingiem. Softbox pod 45 stopni pada przez balustradę, rzucając cienie między jej udami gdy schyla się nad sąsiadem leżącym na leżaku. On nie rusza się dopóki ona nie klepie go po nodze - znak startowy. Intercut między widełką a zbliżeniem twarzy, ona otwiera usta pierwsza, język sunie po górnym wardze. Jej kolano ociera rdzawy kamień w donicy przy stołku - plama rośnie powoli. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem drugiego ujęcia gdy ona siada mu na talii i przyciska go do plastiku. On chwyta ją za biodra ale ona wybiera tempo więc odpuszcza mięśnie i tylko śledzi wzrokiem jak jej palce suną po jego brzuchu a potem niżej. Loop tej sekwencji trwa dwanaście sekund dokładnie - tyle ile potrzeba by zdjąć majtki jednym ruchem. Camera follow zza pleców pokazuje jak wsuwa się na niego powoli przy wtórze plusków wody spływającej z basenu piętro wyżej. Jej pierścionek na serdecznym palcu błyszczy przy każdym opuszczeniu bioder a kluczyki od skutera dzwonią cicho gdy nachyla się bliżej jego szyi by szepnąć coś co nie idzie rozszyfrować bez mikrofonu lavalier ukrytego pod stanikiem który został zdjęty zaraz potem. Bas przez ścianę tłucze rytm równo ze stukaniem łokci o blat. Tnę setup otwierając bezpośrednio na skórze. Koniec sceny to bliskość twarzy i dłoń mężczyzny unosząca jej włosy ponad ramię by zobaczyć minę przy orgazmie.