Blondynka z niebieskimi oczami przy basenie w słońcu
Willa drugie piętro nad Wisłą. Basen płonie w południowe słońce. Blondynka w butelkowym szlafroku siada na brzegu. Jej stopy grzebią w ciepłej wodzie. Mężczyzna klęka za nią. Jego dłonie wsuwają się pod materiał. Szlafrok spływa. Skóra złota od lipcowego światła głównego. Kamera nisko - lustracja falujących pleców i linii kręgosłupa prowadzącej ku dolnej części ciała. Reflektor tungstenowy skierowany z lewej strony tworzy negatywne wypełnienie na prawym barku. Obiektyw 85mm otwarty na f/2.8 - tło topnieje w marmurze cienia i odbiciach chlorowej gliny. Ona opiera się rękoma o betonową obrzeżkę. Jeden palec nogi drży przy pompy sygnale dźwiękowym WhatsAppa pauzuje telefon komórkowy leżący obok butów sportowych kluczyki od skutera walają się między płytkami. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem. On wciska się od przodu jej kolana rozchylają się szerzej niż ramiona kamery śledząją jazdę mięśni nad łonem. Stringi z koronki makramy wiszą luźno ułożone przez nią wcześniej jako wybór pozycji. Cofa biodra naprzemiennie naprzód cofając rytm ustalony przez jego chwyt za kostkę. Pokrywa basenu trzeszczy pod ciężarem dwóch par ciężarów. Ostrość dynamiczna utrzymuje oko tuż nad miejscem kontaktu. Basen odbija niebo ale też szybko nabiera barwy porannej mgły gdy on schyla głowę by ugryźć jej łopatkę. Papier odbijający pod brodą unosi światło ku górze wyciągając błysk złotych kolczyków koła które nosi tylko po to by je zgubić później pod kanapą salonową niedopasowane bawełniane prześcieradła zostały wymienione zaraz po sesji zdjęciowej używane czasopismo leży teraz na szafce nocnej numer ze stajni koni z okładki pogięty przez wilgoć Ona woła stop i odwraca głowę jego palec znika z wnętrza on odpowiada skinieniem bez słów tylko gestem reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia dodaje dolly do tyłu aby uwiecznić moment gdy ona sama przyciąga go za włosy powracając do rytmu który wybrała.