Drobna blondynka pod prysznicem w łazience
Drugie piętro bloku przy ulicy z trzeszczącym ogrzewaniem. Lazienka ma białe kaflle. Rdzawą. Suszarkę do włosów na ścianie. Ona stoi przodem do lustra, mokra biała koszulka lepi się do skóry. Kamera z góry nad wanną uchwytuje jej biodra oparte o brzeg płytki. Reżyser zmienia kąt w połowie gdy ona zdejmuje koszulkę jednym ruchem nad głową. Mężczyzna wchodzi od tyłu, jego dłonie idą po żebrach ku sutkom. Jej oddech przyspiesza widocznie przez szybkie mrugnięcia powiekami. Susza bije od grzejnika pod oknem gdzie leży paczka Marlboro czerwonych między dwoma kluczami od skutera. Ona wybiera tempo - cofa się delikatnie by dopasować miękkie miejsce między nogami do jego kutasu. Przenoszą się pod prysznic bez wyłączenia wody. Kamera z ręki trzyma ostrość dzięki 85mm otwartemu na f/2.8 przez mgłę pary i rozpryskiwanie się strumieni światła ze stropu. Jej palce chwytają kratkę ociekacza gdy on wbija ją mocno od tyłu rytmicznie uderzając łonem o jej duperelkę pokrytą pianką mydlaną. Dźwięk dwóch ciał mieszany z kapaniem z dyszy i basem muzyki zza ściany budzi pulsującą energię pomieszczenia pełnego odbić i wilgoci kondensatu na szybach wtorkowego popołudnia. Po ostatnim wepchnięciu on pada ciężko rękoma na szafkę obok umywalki a ona kiwa głową potakująco patrząc prosto w obiektyw jakby potwierdzając wszystko co było wcześniej. Zdjęcie kończy się kadrem tuż nad ich ramionami gdy światło kluczowe pada przez dyfuzję bezpośrednio na mokre włosy opadające mu na oczy. Żaden nie rusza się przez kilkadzieścia sekund oprócz falujących klatkami piersiowych. Potem tylko blask lampy fluorescencyjnej nad lustrem i ślad po stopniach gołych stóp pozostawionych na mokrej posadzce.