Naturalna blondynka dominuje pod letnim prysznicem
Drugie ujęcie jest tym dobrym. Taras na drugim piętrze nad basenem odbijającym niebieskie światło. Ona stoi w mokrym strójku kąpielowym, włosy przylepione do szyi. Jej ciało złotobrązowe od słońca. Brunetka przychodzi późnym rankiem z papierosem w ustach. Blondynka macha ręką - wejdź tu. Rozpinają się jednocześnie. Strój lśniący leci na wilgotne drewno. Reżyser zmienia kąt w połowie gdy blondynka pcha drugą pod prysznic. Woda pada z góry tłukąc jej plecy. Softbox pod 45 stopni rzuca ostre cienie na mięśnie brzucha gdy się nachyla. Ich dłonie idą po biodrach bez wahania. Jedna kolano między nogami drugiej, już się ślizgają twardo rytmicznie jakby to było treningiem siły a nie grą słabości. Kluczyki od skutera leżą obok pełnej szklanej popielniczki. Bas bubni przez ścianę betonową a ona woła stop żeby wybrać inny kąt kamery. Potem mówi to jest dobre więc reżyser zostawia trzy stałe kamery pracować samodzielnie. Morski szlafrok wisiał wcześniej na poręczy ale teraz leży w kałuży. Blondynka dźwiga drugą na barierkę tarasową jednym ramieniem trzymając ją za gardło drugim za tyłek. Skóra śliska od potu i chlodu z metalu. Jej paznokcie wbijają się we wpółpleście brunetki która oddycha szybko przez zaciśnięte gardło. Przechylają się razem ku przepaści ale nie spadają bo kontroluje tempo całkowicie. Na końcu blondynka odsuwa się wolno zostawiając drugą osuwającą się po balustradzie z twarzą mocno zarumienioną od wysiłku i słońca które teraz świeci prosto w soczewkę wideokamery otwartą na f/2.8 przez całą scenę bez zmiany ostrości mimo drgań aparatu od muzyki z sąsiedniego balkonu.