Naturalna blondynka i chłodny beton przy basenie

4 wyświetleń 14:57 Blondynki Datezone
(0)
Wczesne popołudnie odbija się od niebieskiej powierzchni. Drugie piętro bloku widać nad żywopłotem. Blondynka staje przy krawędzi, bikini morskiego koloru naciągnięte między pośladkami. Jej stopa dotyka wody. Kapiący kran za płotkiem dźwiękiem przerywa ciszę. Reżyser każe cicho przed pierwszym ujęciem. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem. Ona zdejmuje górną część jednym ruchem nad głową. Piersi wiszą luźno pod światłem padającym z góry. Kamery, trzy stałe, jedna pod powierzchnią wody. Dyfuzja 1/4 na zbliżeniu dodaje mgiełkę bezpieczną dla skóry twarzy ale nie ciała. On schodzi po schodkach do basenu wolno. Pewnie. - jej wzrok trzyma się jego bioder - jego kutasa wystaje spod mokrego szortu jak kamień - ona kiwa głową - on pcha ją do ściany - jej plecy grzbietem dociskają chłodny beton - on wciska palec w jej cipę tuż nad brzegiem wody - ona wybiera tempo - jeden palec potem dwa - język ślizga się po wnętrzu uda tuż przy łonie - on ssie brodawkę dopóki nie nabrzmieje twardo - on ciągnie ją za włosy ku dolnej części ciała ale ona hamuje gestem dłoni i mówi stop więc on cofa rękę natychmiast - trust building działa solidnie - pot znika z jej szyi gdy nachyla się nad nim by lizać główkę kutasa leżącego płasko na udzie jak ryba wyschnięta słońcem ale pulsującą żywczo pod językiem że pulsuje aż drży cały tors mężczyzny który teraz dźwiga ją jedną ręką i sadza na krawędzi gdzie falochwy tłumi hałas uderzeń mięsa o mięso które czyta jak muzyka elektroniczna bez beatu tylko bassline bijący rytmicznie przez ściany ogrodu aż do sąsiednich posesji gdzie kluczyki od skutera leżą rozrzucone po plastikowym stole obok pustej butelki mineralnej i niedopalonych papierosów mentolowych które pachną ostro wśród wilgotnego powietrza.