Naturalna blondynka przy basenie z niebieskimi oczami
Terasa drugiego piętra, drewniane deski ocieplane od słońca. Basen odbija niebieskie światło, falujące plamy tańczą po ścianach. Blondynka w bikini petrolowego koloru siada na brzegu, nogi zwisają do środka. Jej stopy dotykają piersi mężczyzny unoszącego się pod powierzchnią. On wyskakuje, śmieje się, ocieka wodą po twarzy, barkach. Ona odgarnia mokre włosy ręką z czerwonym lakierem z odpryskami. Kluczyki od skutera leżą obok szklanki limonki na niskim stole. Softbox pod kątem 45 stopni rozświetla jej skórę złotobrązowym blaskiem. Reżyser zmienia kąt w połowie sekwencji, kamery przeskakują między wideką montowaną na relingu a telefonem trzymanym przez asystenta. On klęka przed nią, rozwiązuje sprzączkę biodrową bikini. Tkanina opada, mokre jedwabne trociny wiszą na palcach. On ssie sutek, potem sunie językiem po dolnej linii brzucha. Ona chwyta go za włosy i prowadzi niżej. Kamera zbliża się na jej uda drżące przy pierwszym dotyku ust na cipie. On lizge ją długo, język wbija się głęboko, ona kiwa głową i mówi to jest dobre. Potem idzie ku schodom przy basenie, wspina się tyłem naprzód jak kot. On goni ją z tyłu, wbija kutasa w dupę bez ostrzeżenia. Skóra trzeszczy przy każdym ruchu, pot spływa mu po plecach. Balustrada huczy przy uderzeniach bioder. Na końcu pada słońce, odbija się w okularach leżących obok mokrego ręcznika na podłodze. Złote kolczyki kółka błyszczą we wnękach uszu gdy krzyczy jego imię. Po kolacji zostaje tylko wilgotna poszewka i smuga soli na udzie. Dyfuzja jednej kamery łapie mgłę nad betonem. Trzy stałe kamery rejestrują wszystko bez przerwy.