Naturalna blondynka sąsiadka na tarasie późnym wieczorem
Drugie piętro bloku przy ulicy Leśnej. Taras oświetlony niebieskim odbiciem basenu. Na stole kluczyki od skutera i szklanka z resztką wódki. Softbox pod 45 stopni rzuca cień na jej policzek gdy przekłada nogę przez poręcz. Mundurek dopasowany, guzik u dołu pociągnięty przez biodro. Reżyser zmienia kąt w połowie gdy ona sięga po winyl na gramofonie - Frank Sinatra gra ciszej niż jej westchnienie. Blond włosy przylepiły się do szyi. Ona wybiera tempo. Druga kamera trzyma zbliżenie dłoni sunących po udzie w rajstopach 70 den. Sąsiadka wysuwa się z cienia drzwi balkonowych, mokre włosy przyklejone do dekoltu bikini. Ich spojrzenia stykają się nad filiżanką herbaty bez dna. Pierwsze dotknięcie palców na ramieniu sprzedaje całą scenę dalej. Trójkąt rusza od kuchennego blatu gdzie leży telefon ze zdjęciem psa w pawilonie ogrodowym. Mężczyzna z sąsiedztwa wkroczył tyłem do kadru - tylko plecy. Dłoń. Trzymająca butelkę piwa typu jasne pełne. Jego paznokieć dużego palca malowany czerwonym lakierem z odpryskami jak u niej samej. Potem ruch kamery, niski kąt zza kanapy pokazuje kolano blondynki wbite między uda sąsiadki która teraz klęczy na chłodnych plytach tarasu. Dźwięk winyla zakłócony przez śmiech zza ściany ale nikt nie reaguje. Bas przez beton, deszczowy zapach ziemi, jego język na jej łopatce. Ona woła stop gdy światło kluczowe gaśnie - technik poprawia pro-mist przed powtórką. Dyfuzja 1/4 dodana dla miękkiego obrazu skóry. Czas kończy się jak kończy się płyta. Po północy nikt nie wyłączył gramofonu. Igła krąży nad ostatnim rowkiem a oni już stoją przy drzwiach wejściowych rozmawiając o remoncie windy.