Doświadczona kobieta w szlafroku na kuchennym balkonie
Czuję jego oddech na szyi gdy stoję przy otwartych drzwiach do balkonu. Słońce wpada przez szparę między żaluzjami malując paski światła na moich nogach. Moje palce trzymają pasek szlafroka jakby miał mnie chronić a on już wsuwa dłoń pod materiał. Ciepło jego dłoni przelotnie zagrzewa uda potem znika zostawiając dreszcz. On klęka powoli nie patrząc mi w oczy tylko w biodra które lekko unoszę by mu pomóc. Szlafrok spada z ramion jednym ruchem niczym płaszcz aktorki po ostatnim akcie. Na stoliku leżą rozrzucone karty do gry w niebieskim pudrze farba osypała się z drewnianej ramki nad okapem. Kluczyki od skutera dzwonią cicho gdy nachyla się bliżej mojej cipki. Oblizuje. Wnętrze ud dokładnie tam gdzie pulsuje żyła. Jeden palec wsuwa się powoli drugi śledzi ten sam tor ja łapię za jego włosy, przyciskam twarz mocniej. Dyfuzja 1/4 rozmywa kontury naszych sylwetek robiąc z ciała mgłę którą filmuje kamery ukryte za lodówką i nad piecem mikrofalowym trzy stałe punkty obserwacyjne jeden skierowany prosto w mokrą dziurkę gdy jebie mnie głęboko tuż obok ekspresu do kawy który warczy jak zwierzę gotowe do walki. Smak soli pojawia się gdy liże moją sutkę a ja wołam stop żeby zmienić pozycję bo chce być górą teraz środek tygodnia wtorek albo środa kto wie ale ważne że nikt nie przeszkadza bo dzieciaki u babci a sąsiedzi wyjechali. Mój pierścionek ślizga się po jego grzbietowej kości gdy siadam okrakiem czując jak kutasa napiera coraz bardziej brutalnie pot spływa mi po plecach mieszając się z wilgocią między nogami widzę własne odbicie w ciemnym szybie lodówki - cycki falują rytmicznie jakby tańczyły własny taniec bez respektu dla godziny ani miejsca.