Ładna brunetka na kolanach w szatni klubowej
Szatnia po ostatnim meczu. Betonowe ściany ociekają wilgocią, wiszące ręczniki mają szarobrązowy odcień potu i chlorków. Na ławce leży paczka Marlboro czerwonych, niedopałek dogasa w metalowym talerzu. Ona klęka na zimnym linoleum, palce wbite w uda, włosy związane niedbale gumką. Jej partner opiera się o drzwiczki szafki, spodnie u dołu kostek. Softbox pod 45 stopni rozświetla jej profil - światło pada na dolną wargę, brodę mężczyzny. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem. Ona wybiera tempo, język omiata główkę kilkakrotnie przed webraniem całego członka głęboko. Sliny staje się więcej - lśni na brodzie i szyi. Jeden z mikrofonów zbliża się nad ich głowy, boom trzyma asystent technika za drugim rzędem półek. Odgłos ssania nasila się przy każdym płytszym wdychaniu powietrza przez nos mężczyzny. On przyciska ją mocniej za tyłek - paznokcie grzebią w materiał majtek jednoczesnej marki sportowej i erotycznej funkcji struny koronki makramy dotykają skóry bioder gdy on ciągnie je bokiem ku ziemi nie puszczaąc naprężeń mięśni brzucha ona oddycha szybciej przez usta każdy oddech to dźwięk jak silnik motocykla bez tłumika aż do momentu gdy jego ciało drga nagle wytryskuje trzy porcje jedna trafia na policzek druga między oczy trzecia zostaje w ustach on nie puszcza włosów przez kolejne sekundy dopóki nie odpuszcza dłoni opada ciężko plecami o ścianę ona otwiera powoli oczy patrzy prosto do kamery MCU zatrzymuje zbliżenie detalu twarzy z resztą płynu nad górną wardzą późny ranek wpada przez kratkę wentylacyjną nad drzwiami światło sieczy betonową podłogę nic nie rusza się oprócz jej palców które powoli układają mokre włosy za ucho.