Dziewczyna nagrana telefonem w łazience późnym wieczorem

6 wyświetleń 15:00 Amatorki GEJ
(0)
Paczkę Marlboro czerwonych zostawia na brzegu umywalki obok telefonu leżącego ekranem do góry. Antracytowy szlafrok z jedwabiu trzyma luźno, rękaw opada przy każdym ruchu nadgarstka. Sobotni późny wieczór wpada przez kratkę wentylacyjną nad oknem - nikt nie śpi, bas bije z sąsiedniego bloku. Telefon nagrywa od samego początku - ona ustawiła go na statywie nad szczoteczkami do zębów. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem - reżyser chce czystego startu bez tła radiowej muzyki z kuchni. Kamera główna to Canon EOS R5 z obiektywem 85mm otwartym na f/2.8 - miękkie tło, ostrość tylko na jej policzku i drżącym powiekach. On pojawia się za nią w lustrze - nie ma dialogu, tylko cichy sygnał głową. Jej dłoń sunie po szybie pokrytej parą - znak że może wejść. On nie przyspiesza - czeka aż ona kiwnie głową drugi raz. Wtedy przyciska ją do ściany jedną ręką za biodrem drugą unosi włosy wilgotne od pary wodnej. Przesuwa językiem od potylicy po kość ogonową - ona łapie powietrze noszem jakby topniała pod warstwą lodu. Sznurowadło od szlafroka wiszą swobodnie - on nie pociąga za nie siłą tylko delikatnie ociera końcówką o wewnętrzną stronę uda by sprawdzić reakcję skóry. Ona wybiera tempo więc gdy chwyta jego nadgarstek i wbija paznokcie to wiadomo że można iść dalej niż planowaliśmy pierwotnie. Telefon cały czas nagrywa zbliżenie twarzy gdy jej usta rozciągają się bezgłosnym krzykiem. Reżyser krzyczy cut ale tylko dlatego że trzeba zmienić kartę pamięci bo ostatnie dwanaście sekund były tak czyste że wystarczą jako payoff. Bas ciągle bije przez ścianę a paczka papierosów leży tam gdzie została porzucona.