Dziewczyna nagrywa się na telefonie w rajstopach
Pokój na drugim piętrze nad sklepem spożywczym. Okno uchylone. Na parapecie leżą kluczyki od skutera. Laptop otwarty na stole. Telefon komórkowy montowany na mini statywie z siatką antywibracyjną. Ekran świeci jasnym światłem. Dziewczyna w siatkowanych rajstopach 70 den i czarnym stringu siada przed kamerą. Jej paznokcie pomalowane szarym perłowym lakierem drapią po udzie. Wygnieciona poduszka z welwetu przesunięta do rogu łóżka. Niedopasowane bawełniane prześcieradła ześlizgują się z materaca. Ona obraca telefon delikatnie palcem - lavalier ukryty pod stanikiem nie zakłóca dźwięku. Kamera pokazuje zbliżenie twarzy gdy oddycha szybciej. Bas z sąsiedniego bloku bije przez ścianę jak bicze serca. Ona wybiera tempo - prawą ręką prowadzi kąt kamery lewą wsuwa dłoń między nogi. Powiadomienia WhatsApp migają cicho w tle ale ignoruje je całkowicie. Skupienie tylko na dotyku i odbiciu w lustrze naprzeciwko łóżka które chwieje się przy każdym jej ruchu bioder do tyłu do przodu do tyłu do przodu rytmicznie jak wahadło metronomowe. Cofa się by pokazać całą sylwetkę od stóp aż po szyję gdzie puls bije mocno pod skórą. Zatrzymuje nagrywanie by zmienić pozycję - teraz klęczy oparta o ramiona biodra uniesione wysoko plecy wygięte jak łuk. Telefony innych ludzi dzwonią za oknem ale nikt nie odpowiada bo pora obiadu. Wciąga powietrze nosem gdy intensywność wzrasta jej palec wpada głęboko a język wysuwa się między wargi. Otwiera oczy patrzy prosto w obiektyw kiwa głową tak to jest dobre kontynuuje bez przerwy aż ciało napina się jak sprężyna i rozluźnia gwałtownie. Oddycha ciężko przez usta pot spływa po krzyżu ścieka między pośladkami. Milczy tylko słychać elektroniczny sygnał końca nagrania.