Polska dziewczyna nagrywa szorstkie selfie po kolacji
Ja trzymam telefon nad sobą leżąc na łóżku. Ekran świeci ciepłym światłem ecru. Szklanka wody do połowy pełna stoi na szafce obok kluczyków od skutera. Prześcieradła nie pasują do siebie jedno jest białe drugie szare z plamą winem w rogu. Moje rajstopy 70 den pociągnęły się przy kostce ale nie mam siły ich zmieniać. Czuję wilgoć między nogami i ciepło na szyi. Oddech nabiera objętości gdy przesuwam palce pod gumkę majtek. Telefon drży bo go trzymam tylko dwoma palcami. Na ekranie widzę jak moje sutki stają pod koszulką przemoczonym miejscem gdzie byłam siedziała wcześniej przy stole. Słychać bas z sąsiedniego bloku i dźwięk czajnika który zapomniałam wyłączyć. Ja decyduję kiedy idzie dalej on stoi w drzwiach patrzy nie rusza się dopóki nie kiwnę głową ja wybieram tempo on wie że to moje ujęcie ja je kontroluję ja je prowadzę ja decyduję o ostrości kadru i głębokości pola on tylko wykonuje sygnały które mu daję ruchem brody lub spojrzeniem w obiektyw jego dłonie lądują na moich biodrach gdy pokazuję język przez materiał koszulki jego paznokcie grzebią po mojej skórze zostawiając czerwone ślady tam gdzie było zdjęcie które wysłałam minutę wcześniej przez aplikację jego oddech wpada mi do nosa gdy nachyla się bliżej telefon mało miejsca ale nie chcemy go ruszać żeby nie przerywać live streamingu słychać trzask gniazdka ładowarki za plecami ktoś puka w ścianę ale my gramy dalej ja przekręcam się na brzuch on śledzi każdy ruch jego kolano wbija mi się między uda gdy wsuwa palec pod tkaninę stringów które kupiłam specjalnie dziś rano żółte z czarnym haftem jego język ociera mi skórę tuż nad pupą ja chwyta mocniej telefon oddycham szybciej pot spływa mi po plecach aż do dolnej części kręgosłupa smakuje solą i metalem on ssie mocno zostawia znak który będzie jutro widać przez rajstopy ja jęczę ale nie milknę kontynuuje mówić do kamery opowiadam co czuję gdzie mnie dotyka jak wbija się we mnie powoli ale bez wahania kamera trzęsie się gdy napiera całym ciężarem ja unoszę tyłek ku niemu by przyśpieszyć tempa on słucha słucha mnie słucha kadru słucha rytmu naszych ciał razem film idzie bez przerwy bez cięcia bez pauzy tylko jeden ciągły plan sekwencja rozciągająca czas jak gumowa nitka aż dochodzę z ustami otwartymi szeroko patrząc prosto w soczewkę mrugając powiekami wolno wolno wolno.