Rozpalona dziewczyna nagrywa selfie na łóżku

5 wyświetleń 5:04 Amatorki GEJ
(0)
Drugie piętro nad sklepem z warzywami. Okno otwarte. Dźwięk skuterów wpada razem ze światłem późnego popołudnia. Kamera to telefon Sony Xperia XA2 Ultra z trybem HDR aktywnym. Ustawiona na statywie DIY - plastikowa butelka po napoju przyklejona taśmą do deski. Reżyser stoi za nią. Ona siedzi na łóżku, plecy oparte o ścianę pokrytą plamami wilgoci. Na krześle - różowy antyczny szlafrok. Poduszka z welwetu wygnieciona pod biodrem. Ekran telefonu świeci jasno. Pierwsze ujęcie, kadr pełny twarzy, barków. Dłoń sunie po szyi w dół. Przesuwa się do środka materaca, zmieniając kąt kamery ręcznie - teraz widok z góry. Grubość prześcieradeł czuć po tym jak się zapadają pod ciężarem ciała. Jej druga dłoń znika między udami szeroko rozchylonymi. Reżyser każe jej nie patrzeć w ekran podczas orgazmu - tylko oddać się temu co czuje. Klatki idą bez przerwy. Nie ma pauz. Tkanina szlafroka ociera się o drewniany blat stołu gdy porusza stopą. Powiadomienie WhatsApp miga cicho na innym telefonie leżącym obok kluczyków od Vespy. Ona mówi 'to jest dobre' przed rozpoczęciem ostatniego ujęcia. Telefon trzyma nieruchomo nad biodrem. Ostrość utrzymywana ręcznie przez cały czas. Dźwiękowiec wyłączył mikrofon zewnętrznego urządzenia bo był zakłócenia od wentylatora wiszącego pod sufitem. Jej oddech przyspiesza,mięśnie brzucha drgają,kończyny napinają się jak linki. Wydycha powietrze jednym długim tonem,potem cisza oprócz syreny mijającego radiowozu, bicza deszczu o parapet. Reżyser kiwa głową - ujęcie dwadzieścia jeden gotowe do montażu bez cięć. Trzy kamery pracowały jednocześnie ale tylko ta główna idzie do finalnej wersji.