Samotna gospodyni i intymne selfie z łazienki

9 wyświetleń 15:00 Amatorki GEJ
(0)
Łazienka ma białe płytki z brudnymi fugami. Telefon stoi na suszarce ręczników - niska ostrość, refleksy ekranu. Ona siada na pokrywie sedesu, biała koszulka przylepiona do pleców od pary. Różowy antyczny szlafrok leży porzucony przy wannie. Nagrywa selfie - usta otwarte, język dotyka dolnej wargi. Reżyser zmienia kąt w połowie - teraz widać jej dłoń sunącą pod rajstopami 70 den. Softbox pod 45 stopni rozprasza światło żarówki nad lustrem. Ekspres na kuchence sygnalizuje pełen dzbanek cichym stuknięciem. Ona wybiera tempo - palec wsuwany powoli, druga ręka ściska sutki przez materiał. Przechyla się do tyłu, plecy łukują się nad chlodną folią uszczelniającą wannę. Kamery trzy, telefon i dwie GoPro montowane wcześniej przez ekipę amatorską. Dźwięk jej jęków tłumi hałas budowlany zza ściany - młot pneumatyczny o godzinie jedenastej wieczorem. Po północy atmosfera się gęści. Leży teraz na podłodze - kostki uniesione ku sufitem, policzki nabrzmiałe od ssania własnego palca wetknietego głęboko między uda. Spuszcza się gwałtownie przy trzecim podejściu, strugi białej spermy lądują prosto w oczy, nos. Potrzebuje kilku sekund by oddychać normalnie ponownie - nozdrza drgają przy każdym wdychaniu wilgotnego powietrza pełnego chemikaliów ze środka czyszczącego umywalki. Wstaje bez słowa i klepie dłonią w lustro od środku. Zamyka aplikację streamującą widząc powiadomienie o nowej wiadomości. Kluczyki od skutera leżą obok telefonu razem ze zdjęciem dziecka przypiętym magnesem do metalowej szafki. Czerwony lakier z odpryskami błyszczy przy świetle nocnika LED. Ostatnie ujęcie, ona patrzy prosto w obiektyw jednym szeroko otwartym okiem, drugie zakryte warstwą nasienia suchną jak pajęczyna po deszczu. Film gotowy za pierwszym razem.