Doświadczona kobieta sąsiadka w kuchni przy świcie
Kuchnia. Blat z granitu. Filiżanka stłuczona pod białym ręcznikiem. Sąsiadka w mokrej koszulce wpada przez drzwi balkonowe. Macocha stoi przy ekspresie do kawy. Ich spojrzenia spotykają się nad parą. Brzęk filiżanki o talerzyk. Ona przesuwa rękę po szybie pokrytej kropelkami deszczu. Cycki ocierają się o framugę drzwi. Czerwony lakier z odpryskami na środkowym palcu lewej dłoni trzyma uchwyt szklanki. Drink postawiony obok czajnika bez prądu. Skutery pod oknami warczą cicho jak oddychające zwierzęta. Trzy kamery stałe nagrywają całość - jedna na szafce nocnej w sypialni, druga wisząca nad wejściem, trzecia schowana za lustrem nad umywalką. Dyfuzja 1/4 na zbliżeniu twarzy rozwala ostrość do granic rozumu gdy język wysuwa się między ustami a górną wardzą drugiej kobiety. Ona woła stop i odsuwa się pierwsza by zdjąć rajstopy leniwym ruchem bioder przy pieczonej cegle ściany działowej. Bas przez ścianę bije rytm jak puls krwi w skroniach. Zmiana ubrania - ze szlafroka szałwiowego na gołe plecy przy suszarce do włosów. Kabaretki zostawione pod stołem jadalnym obok kluczyków od skutera. Drugie piętro bez windy. Zapach soli morskiej i proszku do prania mieszany z potem między pachwiniami. Pora drinka przekracza godzinę zmierzchu gdy jedna kolano wsuwane jest między nogi drugiej tuż przed lodówką marki Polonez. Potrzeba więcej światła ale nikt nie idzie do wyłącznika. Piwo dopite do dna ale nie ma ochoty myć butelki. Krzesło przesunięte blokuje wyjście choć nikt tego nie planował wcześniej. Ostatnie zdjęcie - dłoń na gardle trzymająca mocniej niż sugeruje potrzeba powietrza.