Gospodyni w kuchni z rozpiętym granatowym szlafrokiem

6 wyświetleń 15:00 Mamuśki Pornosy Retro
(0)
Kuchnia na drugim piętrze, poranne światło wpada przez drewniane okiennice z odpryskaną farbą. Gospodyni opiera się o blat, dłoń na mosiężnej gałce szafki. Jej granatowy szlafrok wiszący luźno, pasek niedbale przewieszony. Mężczyzna klęczy przed nią, palce wsuwają się pod materiał rajstop 70 den. Reżyser zmienia kąt w połowie ujęcia - kamery numer dwa i trzy gotowe. Obiektyw 85mm otwarty na f/2.8 chwyta drżenie jej uda pod dotykiem. Pilot od TV leży na poduszce fotela obok drzwi. Ona wybiera tempo - delikatne cofnięcie bioder, potem powrót naprzód. Dyfuzja 1/4 tłumi czołowe światło, by nie błyszczała skóra nad kostką stopy. Jego język sunie po wnętrzu jej uda, powoli ku środkowi. Ekspres na kuchence sygnalizuje koniec parzenia - ciche pstryknięcie przerywa westchnienie. Softbox pod kątem 45 stopni podświetla mgłę nad garstką młynek do mielenia ziaren. Ona unosi brodę, palce grzebią we włosach mężczyzny - nieco mocniej teraz. Trzy stałe kamery, jedna z góry nad lodówką, druga OTS zza blatu, trzecia niska przy podłodze między ich nogami. Lavalier ukryty pod stanikiem rejestruje każde sapnięcie bez zakłóceń tła radiowego z salonu sąsiadów grającego muzykę klubową przez ścianę. Jej czerwony lakier z odpryskami ociera się o futrynę drzwi balkonowych gdy rozwiera nogi szerzej dla głębszego dostępu ust i języka do środka ciepłej cipy osiągniętej za pomocą dwóch palców wciskanych prosto w głąb aż do knykci a potem wysuwanych powoli z charczącym efektem wilgotnego ssania wydawanego przez jego usta które teraz całują dokładnie tam gdzie kończą się rajstopy i zaczyna się nagie skórka skóry jej łechtaczki której kształt widać nawet przez falowanie materiału spodnika który został zerwany i odrzucony gdzieś za prawe krzesło przy stole gdzie leżą niedopasowane bawełniane prześcieradła ze zdjętego wcześniej łóżka z sypialni obok a on jebać jebać jebać kurwa tak właśnie tak tu tak tu pieprzyć mnie pieprzyć mnie szybciej głębiej mocniej a on wciska palec środkowy prosto w gardło swojej dłoni by symulować większą objętość kutasa który zaraz pójdzie tam samo tylko że twarde jak stal i pokryte żyłami pulsującymi jak pompa hydrauliczna pracująca bez przerwy dopiero teraz pilot spada z poduszki ale nikt go nie widzi bo oczy są zamknięte albo wbite w sufit albo ślepia obrócone do tyłu jakby patrzyły same w siebie a potem ona woła stop ale to tylko żeby przesunąć się tyłem bliżej dolnej szafki by móc oprzeć plecy o fronton haku gdzie wiszą ranniki i fartuchy domowe by mieć stabilniejszy punkt oparcia dla silniejszych ruchów bioder naprzód naprzeciwko jego twarzy która teraz cała zalana jest sokiem nasieniowym mieszanką śluzu smegmy i własnego potu spływającego po skroniach gdy oddycha ciężko nosem przez maskę włosów przyklejonych do czoła.