Macocha w sypialni z niedzielnej poranny jasnością

7 wyświetleń 15:00 Mamuśki Pornosy Retro
(0)
Sypialnia na drugim piętrze budynku przy ulicy z cichym ruchem samochodów. Okno otwarte na oścież, drewniane okiennice lekko uchylone. Na stole nocnym szklanka wody do połowy pełna, kurz tańczy w promieniach słońca wpadających przez żaluzje. Macocha wkłada szlafrok szałwiowy jednym ruchem ramienia. Siada na skraju łóżka, niedopasowane bawełniane prześcieradła marszczą się pod jej udami. Telefon leży obok lampy, cicho gra jazz z aplikacji streamingowej. Jej dłoń sunie po szyi aż do dekoltem. Otwiera szlafrok powoli - wystaje czarna koronka stanika. Dolna. Linia brzucha nad stringami. Kamera zbliża się od lustra naprzeciwko łóżka - odbicie twarzy napiętej koncentracją. Pierwszy dotyk palcem między ustami cipy a wejściem odbytu trwa trzy sekundy bez przerwy. Ona wybiera tempo przesuwając biodra naprzód i do tyłu po jego palcu. Dyfuzja 1/4 rozmywa tło za głową mężczyzny klękającego przy łóżku - widać tylko kontur włosów i rękę trzymającą kolaneczko rajstopów ze skóry rybiej siatki. Mineta rusza od delikatnego ssania główkę kutasa przez materiał majtek boxerów - wilgoć rozmazuje się po całej długości penisu widocznej pod tkaniną. Przejście do nagiego ssania bez pauzy - język omiata szczelinę i wspina się ku górnej części gruczołu glansu. Bas z sąsiedniego mieszkania dociera przez ścianę jak pulsujące echo ich oddychania. Dźwiękowiec prosi o ciszę przed klapsem gdy ona nachyla się nad mężczyzną klękającym między jej nogami szeroko rozstawionymi na materacu pokrytym plamą potu kształtu litery V ponad pupą. Jeden palec wsuwa się najpierw do dupy a potem drugi gdy ona chwyta go za włosy mocniej wciskając twarz między uda które drżą teraz niekontrolowanie. Wilgotne chrupnięcie ciała wbijającego się głęboko słychać wyraźnie mimo muzyki. Potrzebuje więcej więc sama cofa biodra napotykając kutasa który już ociera się o otwór odbytu. Pośladek jeden nabrzmiał bardziej niż drugi od intensywnego tarcia. Wkładanie kutasa następuje powoli dopóki cały wał nie znika między pośladkami macochy która opiera czoło o ścianę nad komodą gdzie stoi pusta butelka mineralnej wody marki lokalnego producenta. Jej paznokcie malowane bursztynowym lakierem odprysływanym przy brzegach wgryzają się w farbę tapety imitującej starożytny wzór orientalny. Oddech zmienia rytm co dwie sekundy jakby wdychała parę chlorowanego basenu pomimo że łazienka jest zamknięta. Mężczyzna chwyta za biodra jedną ręką drugą masując sobie samego podczas ostatnich pchnięć które kończą serią krótkich szarpnięć końcowych tuż przed tym jak spuszcza strugę nasienia bezpośrednio na skórę między kostką a piętą stopionego buta sportowego leżącego przypadkiem wśród ubrań rozrzuconych od progu do łóżka.